IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Gospoda

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Temmie
Admin
avatar

Liczba postów : 69
Join date : 05/12/2015

PisanieTemat: Gospoda   Nie Gru 13, 2015 1:42 pm

Jeśli nie masz dokąd iść to zawsze możesz wejść tutaj, atmosfera jest miła i szybko poczujesz się jak w domu. Pierwszą noc masz za darmo a za resztę płacisz niewielką cenę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ourtale.forumpolish.com
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 5:24 pm

Przyszłam tutaj bardzo szybko z Frisk na rękach. Otworzyłam drzwi kopniakiem i stanęłam w poczekalni gdzie już było przyjemnie ciepło. Posadziłam dziewczynkę na fotelu i ściągnęłam z niej te moje przemoczone wierzchnie ubranie, rzucając je gdzieś na ziemie obok kominka.
- Toriel nas zabije...- Wymamrotałam wyraźnie niezadowolona z tego co się koniec końców stało.
- Hej, ale przynajmniej masz kredki.- Mrugnęłam do niej i zaraz sobie przypomniałam, że rysunek został w kieszeni mojej kurtki. Podskoczyłam do lezącego materiału i wyciągnęłam z niego kartkę, kładąc na stoliku przed nami. Nie mogłam pozwolić żeby tak śliczny obrazek się zmarnował!
Założyłam ręce na biodrach i spojrzałam na dziewczynkę w zastanowieniu.
- Będę musiała zadzwonić po Tori. Nie możesz sie z stąd ruszać taka zmarznięta.- Kiwnęłam do siebie głową, wyciągając telefon.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muffet
Mistrzyni wypieków
avatar

Liczba postów : 21
Join date : 19/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 5:35 pm

Siedziałam przy stoliku i odchyliłam głowę widząc osoby które wpadły i to omal nie rozwalając drzwi. Zawiało okropnym zimnem, aż gęsia skórka mnie dopadła. Od razu wciągnęłam na siebie żakiecik i zamrugałam wszystkimi oczkami po kolei. Obserwowałam cała sytuacje spokojnie, co jakiś czas siorbiąc herbatkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 6:39 pm

Frisk mogłaby się już przyzwyczaić do tego, że ciągle noszą ją na rękach jak worek ziemniaków, przerzucają przez ramię jak worek ziemniaków, albo noszą pod pachą jak worek ziemniaków. Nie upierała się by obchodzono się z nią w ten sposób, ale cóż... Papyrus zawsze przenosił ją z miejsca na miejsce w ten sposób. Kichnęła. No, naprawdę nie chciała zmartwić Undyne ani tym bardziej Toriel. Toriel gdy była zła była czasem nieco straszna, a Frisk nie chciała naprawdę nikomu przysporzyć zmartwień swoją osobą.
Oczywiście, że nie zamierzała się ruszać. Śladem Undyne wyjęła spod sweterka swoje rysunki i położyła na stole, obok ułożyła kredki i kichnęła. Śnieg stopniał i miała teraz wilgotną grzywkę, klejącą się do czoła. Rozpięła kurtkę Undyne i wytarła łapki w krawędź sweterka, gdy przed nią na stoliku pojawił się kubek z gorącą czekoladą. Rozejrzała się na boki zastanawiając od kogo mógłby być ten smakołyk, gdy po chwili spostrzegła, że kubki są dwa. Magia? Podsunęła jeden w stroną Undyne i lekko pociągnęła ją za nogawkę spodni, pokazując na smakołyki. To jej sprawka? Nie ma to jak gorąca czekolada w taki zimny dzień... Frisk wzięła duży łyk i na jej policzkach pojawił się rumieniec.
- Ale dobre... - mruknęła i wypiła jeszcze. Przydałoby się i jeszcze ciasteczko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 6:51 pm

Obserwowałam zachowanie małej a potem na chwile odpłynęłam. Otrząsnęłam się kiedy Frisk pociągnęła mnie za nogawkę.
-Hę?- Zmarszczyłam brwi i spojrzałam na gorącą czekoladę. Zdziwienie wymalowane na mojej twarzy było niemalże urocze. Skąd one tutaj? Jak to? Uśmiechnęłam się jednak widząc, że małej to smakuje. Sama ochoczo chwyciłam kubek i najpierw subtelnie wąchając słodki zapach, zaczęłam pić dosiadając się do małej.
- Ja cieee. Pycha.- Stwierdziłam pewnie, przymykając oczy i szczerząc się. Po chwili szukając wzrokiem tego, kto przygotował te pyszności sama kichnęłam. Zawiesiłam ramiona załamana że i ja chyba będę chora. Zauważyłam pajęczyce i przekrzywiłam nieco głowę nie wiedząc jak zareagować bo ewidentnie się na nas patrzyła.
- Hej! To twoją sprawką są te przepyszne napoje?! Przyznaj się! - Zawołałam do niej, materializując włócznie w ręce i groźnie nią machając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muffet
Mistrzyni wypieków
avatar

Liczba postów : 21
Join date : 19/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 6:58 pm

Odpuściłam wzrok z przybyszów. Ale gdy zawołali spojrzałam w tamta stronę i pomachałam wszystkimi parami rączek zaprzeczając. potem jedna z nich wskazałam na muffin monster'a siedzącego z kubkiem w łapkach. Puściłam oczko i się uśmiechnęłam przymykając wszystkie na raz. przewiązałam sobie szalik na szyi żeby nie zmarznąć i sama piłam spokojnie herbatkę. Powoli zaczęłam już się sama ogrzewać zadowolona. Schowałam wszystkie swoje dłonie do kieszeni  prócz tej jednej którą trzymałam cieplusi kubek z napojem. Z torby wyciągnęłam rogalik jedząc spokojnie zadowolona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 7:14 pm

Czekolada była pyszna, słodka i gorąca, wlewała się do żołądka rozgrzewając całe ciało. Frisk wypiła niemal połowę duszkiem, przełykając głośno po czym odstawiła kubek z cichym brzdękiem i westchnęła. Naokoło ust miała szlaczek z czekolady, zrobiło się jej bardzo ciepło przez gorący napój. Wyglądało na to, że objawy wychłodzenia znikły jak ręką odjął.
Podskoczyła delikatnie gdy Undyne wykonała swój popisowy ruch i wyciągnęła z powietrza błękitną włócznię. Frisk wlepiła w nią oczy... Undyne była taka dzielna! Oczywiście, na początku trochę się jej bała gdy ganiała za nią przez okolice wodospadu, ale jak na potwora była bardzo... Zdeterminowana. No i wojownicza! Była urodzonym wojownikiem i nic dziwnego, że każdy potwór o niej słyszał. Jeszcze trochę i każdy człowiek będzie wiedział kim jest Generał Królewskiej Gwardii.
Podążając za wzrokiem przyjaciółki Frisk zobaczyła Muffet. Ah, to ona, ta dziewczynka w eleganckim stroju która sprzedawała słodkie wypieki! Wszystkie fundusze szły dla małych pajączków z tego co słyszała Frisk. Pomachała jej obiema dłońmi, żałując, że ma tylko dwie i wśród kartek wyciągnęła jakąś czystą, wyjęła fioletową kredkę i zaczęła rysować. Co? Oczywiście, że portret Muffet~!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 7:24 pm

Schowałam włócznie widząc że pajęczyca się jej boi. Pokręciłam trochę nosem patrząc na jej zwierzaka a potem się uśmiechnęłam robiąc swoją kocią minkę.
- Ty! Muffinkowy potworze!- Zaczęłam swoja przemowę, podniosłym, zachrypłym głosem.
- Skoro już dałeś nam ten boski napój i tak bezczelnie podłożyłeś nam go pod nos...- Utrzymałam mój osąd w napięciu z bardzo złą miną.
- Ty i twoja właścicielka...- Tutaj zmieniłam się od razu w bardzo rozpogodzoną i ukazałam szpiczaste ząbki w szerokim uśmiechu.
- Musicie tutaj natychmiast przyjść i siąść z nami dając nam dokładkę. - Zaśmiałam się głośno i uderzyłam ręką w stół, powodując że trochę pękł.
- Ups..- Wyszeptałam do Frisk, kiedy zauważyłam uszczerbek na blacie. Po sekundzie spojrzałam na dziewczynkę.
- Jak się czujesz, już trochę cieplej?- Przymknęłam przesłodko patrzałki i wciąż miałam wyśmienity humor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muffet
Mistrzyni wypieków
avatar

Liczba postów : 21
Join date : 19/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 7:36 pm

Uśmiechnęłam się uprzejmie i spojrzałam na swojego zwierzaka. kiwając głową, on się tam znalazł niemalże od razu obok. Po chwil i ja wstałam uprzejmie podchodząc. Pomachałam jedna ręka i z torby wyciągnęłam całe, pełne pudełko rogalików i ciastek następnie dwa dzbaneczki jeden z czekolada drugi z herbatą.  Zastanowiłam się chwile bo jak zawsze miałam przy sobie tylko dwa kubeczki.  Podeszłam do baru i poprosiłam o jeszcze jeden wróciłam i  dosiadłam się spokojnie
-mroźna przygoda? - Spytałam łagodnym głosem i spojrzałam na stół z pęknięciem. Zerknęłam na potworka i wskazałam mu żeby go zakleił. Tak też zrobił zaczął formować pajenczynkę o zapachu rozpuszczonego cukru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 7:45 pm

Miło, że Undyne tak się śmiała. Frisk rysowała spokojnie a tu nagle całym stołem wstrząsnęło i podskoczył w górę. Dziewczynka szybko złapała swój kubek by nie rozlała się reszta czekolady. Pamiętała dobrze jak wojowniczka jednym ruchem połamała stół u siebie w domu, czasem nie znała miała poczucia własnej siły... Ale była najsilniejsza w całym Podziemiu! Co zrobić z czekoladą... Równie dobrze można mieć ją w brzuszku. Frisk przycisnęła usta do krawędzi kubka i wypiła resztę, przez co jeszcze bardziej wymazała sobie usta i teraz policzki na brązowo.
Trzymając w dłoniach kredki skinęła wesoło.
- Jest mi ciepło! I już nie kicham. - uśmiechnęła się i wróciła do rysowania zadowolona.
Spojrzała na Muffinkowego Potwora, gdy Pajęczynka dosiadła się obok. Mały pajączek wskoczył na blat i zalepił powstałe przez uderzenie Undyne pęknięcie, Frisk patrzyła na to uważnie. Pachniało lukrem i ciastkami, a Muffet tak, jakby dopiero co wyszła z cukierni. Bardzo przyjemnie.
- Wpadłam w zaspę. Zapomniałam kurtki z domu i Undyne mi pożyczyła. - zmartwiła się nieco i spojrzała na niebieskoskórą potworzycę. - A Ci nie jest zimno..? Nie będziesz chora? Oddam Ci kurtkę! - zaczęła zdejmować z siebie okrycie by oddać je wojowniczce. W końcu ma jeszcze swój sweterek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 7:58 pm

Zawiesiłam wzrok na Fioletowej, fascynowało mnie to jak mrugała tymi wszystkimi oczkami. Przez chwile nie kontaktowałam i tkwiłam tak z przechyloną głową i zmrożonym okiem. Na pewno nie byłam.. subtelna w okazywaniu uczuć. Nie kryłam ich i od razu można było je wyczytać z mojej twarzy. Teraz moim obliczem rządziła ciekawość. Kiedy pajęczak zaczął zalepiać dziurę uniosłam brwi i zrobiłam dzióbek.
-Ja.. Ale ekstra...- Wyszeptałam i wciągnęłam ten przesłodki zapach nosem.
- Mogłam was załatwić, do odremontowania mi domu, byłby taki.. słodki. - Zaśmiałam się głośno i spojrzałam na Frisk która zaczęła się rozbierać.
- Zostaw, nie, jest w porządku.- Wyszczerzyłam się do dziewczynki przesłodko i ściągnęłam delikatnie rączkę z jej kołnierzyka kurtki.
-Najważniejsze, że już jest Ci ciepło.- Chwyciłam serwetkę ze stołu i potarłam nią po jej twarzy ale w rezultacie tego czekolada rozprowadziła się jeszcze dalej. Zrobiłam nafuczaną minę nie wiedząc co z tym teraz zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muffet
Mistrzyni wypieków
avatar

Liczba postów : 21
Join date : 19/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 8:11 pm

Zaśmiałam się przykładając jedna parę raczek do usta i pokiwałam głowa- Moi Przyjaciele na pewno pomaga jeśli czegoś potrzeba. Odparłam i zerknęłam na dziewczynkę. Wyciągnęłam z torby chusteczkę i jedna z raczek wytarłam ja tak iż nie było ani jednej plamki
- Przepraszam nie przedstawiłam się, jestem Muffet. O, a mój pieszczoch muffin monster - odparłam i klasnęłam wszystkimi rękoma na raz. Ponownie zamrugałam każdym okiem po kolei. Spojrzałam na to jak mój zwierzak naprawił stół i zapukałam w niego piąstka delikatnie
- powinien być stabilny - stwierdziłam i spojrzalam na dziewczynkę - masz na coś jeszcze ochotę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 8:28 pm

Oh, gdyby tylko ślad po czekoladzie roztarty na jej twarzy posłuchał się Undyne i znikł! To było zabawne, jej grymas przypominał focha i na ten widok pewnie każdy brud i kurz wziąłby nogi za pas, zwiewając w najgłębszą dziurę.
- Na pewno...? - zapytała cicho Frisk, poprawiając kurtkę na swoich ramionach, po czym zrozumiała. Przecież ktoś tak waleczny jak Undyne nie przestraszy się przeziębienia i kataru! To było oczywiste! Uśmiechnęła się tędy ciepło i zaraz poczuła chusteczkę na policzku. Przymknęła oczy pozwalając się wytrzeć po czym obdarowała Pajęczynkę równie szerokim co Undyne wyszczerzem. W końcu była tchórzem o wielkim sercu!
- Dziękuję bardzo. - powiedziała i wróciła do rysowania, kończąc arcydzieło. Czerwoną kredką dorysowała trzy kokardy, na włosach i pod szyją i voile~ Uśmiechnęła się i podsunęła portret Muffet narysowany jej dziecięcą dłonią. - To dla Ciebie! A mogłabym na tego małego mówić Muffinek? ... O, ochotę..? - zamyśliła się i spojrzała na Undyne, to znów na Pajęczynkę a nawet na małego potworka-pajączka - Hm... Na czekoladę zawsze jest czas! I Sans mówi, że na pączki na przerwie też!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 8:40 pm

Obserwowałam zachowania dziewczyn i małego potworka bardzo uważnie. Kiedy Fioletowa zastukała w stół, podążyłam za jej ręka i spojrzałam w to miejsce. Podrapałam się po szczęce i kiwnęłam głową, delikatnie stukając sprawdziłam stół.
- Superowo!- Stwierdziłam entuzjastycznie i znów pokazałam rząd swoich ostrych ząbków w szerokim uśmiechu. Kiedy usłyszałam o czekoladzie i pączkach aż zrobiło mi się ciepło w brzuchu. Chwyciłam swój kubek i szybko opróżniłam go do końca, oblizując się.
- Zjadłabym konia z kopytami.- Podsumowałam i usiadłam luźniej, trochę się rozjeżdżając. Przez przypadek kopnęłam swoim glanem pajączke pod stołem. Zaczerwieniłam sie i przygryzłam wargę.
- Przepraszam, nie chciałam.- Szepnęłam i poprawiłam nogę, zawstydzona.
- Kiedy już zjemy ten pożywny posiłek, zadzwonimy po Tori. Za niedługo powinnaś wracać, prawda?- Zapytałam odgarniając Frisk grzywkę z oczu i posyłając jej cieplutkie spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muffet
Mistrzyni wypieków
avatar

Liczba postów : 21
Join date : 19/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 8:55 pm

Ucieszyłam się ze naprawa stołu się powiodła. Pogłaskałam potworka za to i mu również podziękowałam. Podsunęłam opakowanie ze słodyczami i jeszcze ciepłymi wypiekami bliżej nich 
- A wiec życzę smacznego! - odparłam zadowolona i spojrzawszy po nich z uśmiechem i zamrugałam. Sama usiadłam wygodnie a gdy zostałam tyknięta z buta spojrzalam na nią z uśmiechem 
- Nic się nie stało rybko - odparłam i wyszczerzyłam się w odpowiedzi  zadowolona
- A jeśli jesteś głodna masa rogalików pączków i cieple napoje czekają!- stwierdziłam  i sama wzięłam rogalik zajadając się. Polowe dałam swojemu potworkowi.Bo zaczął wymachiwać mało rozwiniętymi łapkami
 - Jesteś podobny do ciastka i jesz rogalik czy to nie jest kanibalizm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 9:19 pm

Oczka się jej zaczęły błyszczeć na widok tych słodkości. Apetycznie wypieczone rogaliki i brązowe pączki, wszystko to oblane słodkim lukrem i obsypane kolorową posypką - palce lizać! Nie wspominając o gorącej czekoladzie która lała się strugam.
- Ja... - otworzyła usta ze zdziwienia wpatrując się w smakołyki. - Wspaniałe!
Zjadła jednego pączka. Nadzienie ubrudziło jej wargi, po czym zabrała się za rogalika, wywołując fontannę okruchów. - Pyszności! - zajadała aż uszy się jej trzęsą. Tori co prawda karmiła ją ciastem, ale jej dieta składała się głównie ze ślimaków, no i... Frisk jakoś nie chciała jeść ślimaków. Takie to małe i zielone i w końcu bierze udział w wyścigach... Słodycze były o wiele lepsze! Toriel pewnie by tego nie pochwalała... Ani tego, że Frisk łazi samopas po Podziemiu. Ale przecież nic się jej tutaj nie stanie, ma masę przyjaciół i zawsze ktoś się nią zajmie. A nawet jeśli nie, to sama umie się sobą zająć, co udowodniła już nie raz.
- Do Toriel? - uśmiechnęła się do Undyne, której palce były również poplamione lukrem. - Toriel jest na zakupach z Asgorem. - wsunęła w usta połówkę rogalika i spojrzała na muffinkowego pajączka. Zaśmiała się cicho. - Jest uroczy, ale nie martw się malutki, nikt Cię tutaj nie zje!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 9:31 pm

Kiedy Fioletowa nazwała mnie rybką, poczułam się niezręcznie... Rumieńce pojawiły się na moich policzkach, ba, nawet na zadartym nosie. Wpatrywałam się w nią przez chwile i potem mój wzrok przeskoczył na Frisk która zajadła się słodyczami. Opuściłam nieco swoje rybie uszy i założyłam ręce za głową, siedząc zrelaksowana.
- Pamiętaj, że wieczorem musisz zjeść coś konkretnego. Toriel by mnie chyba zabiła gdyby się dowiedziała, że pozwalam ci jeść same słodkości..- Zaśmiałam się głośno a potem spojrzałam na Muff wymownie, bo mała znów była cała utytłana. Wiedziałam, że jeśli ja się zabiorę za czyszczenie jej, to mogę zrobić dżemową apokalipsę dookoła.
- Na zakupach? Widzę, że relacje między nimi są coraz lepsze, hm?- Zapytałam dziewczynkę i znów się wyszczerzyłam, przymykając oczko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muffet
Mistrzyni wypieków
avatar

Liczba postów : 21
Join date : 19/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 9:39 pm

Klasnęłam w dłonie i pokiwałam głową 
- To dobrze tak powinno być. Dlaczego nie poszłaś z nimi na zakupy. Jeśli mogła bym zapytać? I dlaczego nie wzięłaś kurtki...?- Spytałam dość zatroskana  i pokiwałam głową 
- To prawda musisz potem zjeść dobrą kolacje a nie tylko słodycze. Popatrz na muffinke jaki jest malutki przez to, że jadł by tylko słodycze - odparłam z uśmiechem 
- Ewentualnie na mnie jestem nie wiele wyższa - odparłam i się zaśmiałam. Poskładałam wszystkie swoje pary rak na kolanach. 
- Musisz o siebie dbać nikt by nie chciał żebyś zachorowała - Odparłam z zadowolona.  Odetchnęłam nalałam sobie herbaty do kubka i zaczęłam spokojnie pić.
- Na cale szczęście tu jest miło i cieplutko prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 10:00 pm

- Toriel jest zbyt miła by kogoś zabić! - mruknęła z pełnymi ustami i przełknęła. - Ale skrzyczeć już może... - potarła nos i przełknęła gorącej czekolady. - Toriel pewnie zrobi kolację. Albo Papyrus przyjdzie do nas, o, zjemy spaghetti! - klasnęła w dłonie i wgryzła się w babeczkę.
- Tak! Alphys się cieszy! Mówi, że to jej Ship Numer Jeden. - Frisk zamknęła oczy i podrapała się brudnym od lukru palcem po policzku, zastanawiając się co to wszystko znaczy, ale dała za wygraną i zjadła do końca słodką muffinkę. Om nom nom nom....
Zerknęła na Muffinka. Oh. Ale słodycze są taaakie dobre. Przecież nie może być tak, że ktoś, kto je takie pyszności nie rośnie... Frisk dopiła czekoladę i odetchnęła, czując, że brzuszek ma przyjemnie pełen. Czknęła lekko i zarumieniona obtarła buziaka chusteczką od Muffet.
- Chcieli iść sami, a ja wyszłam na spacer. Kurtka była w praniu... - tłumaczyła się cicho po czym uśmiechnęła się szeroko. - Ale jest mi cieplutko i najadłam się, ooo tak bardzo! - szeroko rozłożyła ramiona i wstała z ławy, ale zachybotała się na krótkich nóżkach i fiknęła w tył. Dosłownie, zrobiła fikołka i wylądowała na plecach.
- Oj... - tkwiła tak chwilę w tej pozycji po czym zaczęła się głośno śmiać. - Hahahaha!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 10:15 pm

Uśmiechałam się słysząc opowieści Frisk i konwersacje między nimi. Spojrzałam przez chwile na Muffina. Ten zwierzaczek mnie nieco przerażał, miał takie ostre zęby! Zatrzepałam głowa bo usłyszałam coś o Papyrusie i spaghetti i przepełniła mnie duma. Tak, to ja, Wielka Undyne nauczyłam go gotować. Wyszczerzyłam się na sama tą myśl a potem wysłuchałam ich do końca. Kiedy mała wstała, otworzyłam szeroko oczy bo widziałam, że coś się chybocze. Zdążyłam jej jedynie rzucić poduszkę, na której przed chwilą siedziała, pod plecki żeby nie bolało jak upadła. Przeczekałam kilka sekund bo nie wiedziałam czy ją to zabolało, czy raczej rozbawiło. Usłyszałam śmiech i odetchnęłam z ulgą, sama zaczynając chichotać.
- Oj Frisk, Frisk...- Wymamrotałam kręcąc głowa i wstałam od stołu, kucając przy niej i podając jej rękę. Kiedy się podniosła, zrobiłam krok do stolika i zaczęłam składać wszystkie kredki do pudełka. Gdy sięgnęłam po zieloną, narysowałam na opakowaniu malutkie serduszko, ale tak, żeby mała na razie tego nie widziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muffet
Mistrzyni wypieków
avatar

Liczba postów : 21
Join date : 19/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 10:31 pm

Uśmiechnęłam się ale gdy zauważyłam, że coś jest nie tak sama wyciągnęłam ręce w jej stronę. Ale nie zdążyłam jej chwycić. Posmutniałam od razu. Gdy zobaczyłam ze nic się nie stało odetchnęłam i pokiwałam głową
- Trzeba tu uważać troszkę wszędzie wszystkiego pełno. - Odparłam i zaśmiałam się cicho pod nosem. Pogładziłam swojego potworka i włożyłam go z powrotem do torby, żeby sobie tam posiedział. Spojrzawszy na to jak Undine sprząta, Uśmiechnęłam się patrząc na zielone serduszko. Sama po chwili wstałam i zaczęłam pakować wszystkie naczynia i ciasteczka, Oraz wyciągnęłam z swojej obszernej torby dwa pudełeczka i nałożyłam im do nich po kilka ciastek, rogalików. podałam im je z uśmiechem.
- Coś słodkiego na wieczorek hmm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 10:51 pm

- Nic mi nie jest. - zaśmiała się Frisk podnosząc się z podłogi i otrzepując kurtkę. - To było zabawne. Ostatnio z Sansem tarzaliśmy się w śniegu, udając śnieżne kule! - uśmiechnęła się i sprawdziła czy wszystko w porządku z jej ubraniem. Otrzepała kieszenie i wdrapała się na ławkę, potem usiadła obok Undyne i chwilę potem znów podskoczyła. - Oh! Dziękuję! - spojrzała z wdzięcznością na ciastka w kolorowych pudełeczkach. Muffet była chyba Pajęczą Cukrową Wróżką, w dodatku taką, która ze swojej przepastnej torebki wyciąga coraz słodsze łakocie. Frisk wzięła w łapki opakowanie i przyjrzała się zawartości. Tori się ucieszy i pewnie poda je na podwieczorek. Do tego smakowałyby wybornie z herbatą jaką serwuje Undyne.
- Kredki... - przypomniała sobie dziewczynka, ale wojowniczka już ją wyręczyła. By nie zgubić swoich skarbów kartki schowała pod sweterek a kredki wsunęła głęboko w kieszonkę. W dłoniach będzie trzymać pudełko z łakociami. Frisk zabujała nogami i rozejrzała się po karczmie. - Oh... - coś się jej przypomniało. - Chciałam zadzwonić do Toriel, ale telefon został u mnie w kieszeni kurtki... A kurtka jest w praniu. Ojej... - Frisk zmartwiła się nieco i spojrzała na oba potwory, po czym przeniosła wzrok na czerwonowłosą. - Undyne, możesz spytać kiedy Toriel wróci do domu?

//Mały offtop:
Skąd wy macie takie śliczne serduszka w podpisie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 11:14 pm

/dottybobbles.deviantart.com/gallery/   Very Happy /
Obserwowałam poczynania Frisk i uśmiechałam się do siebie pod nosem. Pogłaskałam ja po główce kiedy usiadła a sama znów się nieco rozluźniłam.
- Dam Ci telefon... Najlepiej będzie jak sama z nią porozmawiasz.- Przymknęłam oko i wyciągnęłam komórkę ze spodni. Odblokowałam ją i sprawdziłam czy nie mam powłączanych żadnych aplikacji a potem wybrałam numer do Toriel. Podałam dziewczynce telefon i uniosłam wesoło swoje rybie uszka. Spojrzałam na Muffet wciąż przyglądając się z zaciekawieniem jak mruga każdym okiem po kolei.
- Jej... Nie jest ci ciężko połapać co jest gdzie?- Zapytałam w końcu pająka z fascynacją. Zmaterializowałam włócznie i wbiłam ostrze w podłogę, opierając na niej jedną rękę i się szczerząc. Założyłam jedną nogę na druga siadając jeszcze pewniej a moja brew była uniesiona w górę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Muffet
Mistrzyni wypieków
avatar

Liczba postów : 21
Join date : 19/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Sob Gru 19, 2015 11:41 pm

Słuchałam ich uważnie z uśmiechem  ściągnęłam szalik z szyi a potem swoja kurtkę.
- Czy jest mi się ciężko połapać? nieee jest okey czasami nogi mi się plączą. - odparłam i zaśmiałam się.
- taki suchar. - stwierdziłam zadowolona odwiesiłam wszystko na krzesło  i spojrzalam na włócznię i przyglądałam się temu 
- A tobie nie ciężko dzierżyć taką włócznię? - spytałam i zastanowiłam się jeszcze chwile.
 - A może wypijmy jeszcze po kubeczku herbatki?- stwierdziłam i rozłożyłam wszystko na nowo 
- nie uprzejmie siedzieć tak bez niczego .- odparłam zadowolona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Gospoda   Nie Gru 20, 2015 12:06 pm

Frisk wpatrzyła się w telefon Undyne. Był błękitny, górę miał czerwoną, dół czarny a guziki żółte. Ba, obudowa przypominała nieco łuski! A wskaźnik wyglądał jak czubek włóczni! Dziewczynka poczekała aż połączenie się nawiąże, majtając nogami na ławie i nucąc do siebie. W końcu Toriel odebrała i Frisk usłyszała głos jej i króla w tle. Zapytała o coś szybko i pożegnała się, oczywiście odpowiadając na pytania czy wszystko w porządku, czy nie jest głodna, czy jest jej ciepło, czy nikt jej nie zaczepiał, czy nie poszła nigdzie z kimś obcy oraz na masę innych rzeczy o jakie pytają mamusie.
Oddała Undyne telefon, w którym coś jeszcze była/obecna królowa mówiła.
- Asgore złapał gumę i się spóźnią. - Frisk podrapała się po policzku. - Mam nadzieję, że szybko go Toriel wyczyści. Raz Sans niechcący wkleił mi we włosy gumę i nie mogliśmy się jej pozbyć i Toriel musiała mi grzywkę przyciąć! - zafrasowała się mała, siadając na ławie.
Jednak na wizję herbatki ucieszyła się wyraźnie.
- Oh, herbatka, tak! - klasnęła w dłonie. Muffet była taka miła! Spojrzała na Undyne prosząco. - Zostaniemy jeszcze troszkę? Bardzo proszę, będę grzeczna!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gospoda   

Powrót do góry Go down
 
Gospoda
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Podziemia :: Snowdin :: Sklep & Gospoda-
Skocz do: