IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Brzeg

Go down 
AutorWiadomość
Temmie
Admin
avatar

Liczba postów : 69
Join date : 05/12/2015

PisanieTemat: Brzeg   Nie Gru 13, 2015 2:12 pm

Na brzegu jeziora jest płytko, można sobie pomoczyć nogi lub gonić za żabami, które przepływają sobie tędy co jakiś czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ourtale.forumpolish.com
Sleepy

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 20/12/2015

PisanieTemat: Re: Brzeg   Sro Gru 23, 2015 1:24 pm

Dziewczyna uznała, że w tak ładny lecz mroźny dzień trzeba iść na spacer, padło na jezioro i wylądowała przy jego brzegu. Oczywiście przed przyjściem tutaj zakupiła gorącą kawę, z pyszną pianką syropem i z edycji limitowanej, w końcu prawie wszyscy przygotowali się do świąt. A jak wiadomo sklepy, kawiarnia starały się przebić konkurencję w promocjach czy też nowych sezonowych produktach. Tak więc Mits dzierżąc swoją kawę kawę w prawej łapce, połknęła już swoją garść leków z kofeiną. Kofeiny nigdy za wiele oj nigdy. Zasiadła sobie na ławce, zimnej paskudnej ławce, lecz cieplejsze od jej ukochanego kamienia który był kawałek dalej. Nie chciała sobie przeziębić pęcherza... Latanie co pięć sek do kibelka jej nie radowało.
Ach, ale no tak! No przecie goła to ona nie chodziła! Miała na sobie dżinsy z wysokim stanem, do tego botki na dużej koturnie, czarne ala zamszowe, płaszczyk w kratkę fioletową mocno rozkloszowany oraz gruby wełniany z domieszką akryli szal w kolorze szarym, którym to owinęła się z kilka razy, aż przeszkadzał jej w piciu kawy, no i czapa z dużym pomponem tym razem kolor czarny. Oczywiście rękawiczki też się znalazły, lecz tak jak buty nic jej nie dawały i tak było jej zimno.
-Och może nie będę spać, zbyt zimno, tak.- Uznała cichutko do siebie, zapominając o tym że jak organizm jest wyziębiony to najchętniej by poszedł spać. Głupiutka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Holly
Distant light
avatar

Liczba postów : 18
Join date : 17/12/2015

PisanieTemat: Re: Brzeg   Sro Gru 23, 2015 1:49 pm

Trzeba powiedzieć, że Holly nigdy specjalnie nie lubiła zimy. To znaczy, święta były fajne, ale wszystko inne, cała ta przedświąteczna bieganina, okropne mrozy i chłodny wiatr – to wszystko nie przekonywało jej do tej pory roku. Mimo to postanowiła się w ten zimny, zimowy dzień wybrać na przechadzkę. Czemu? Cóż, trzeba wiedzieć wam również, że brunetka uwielbiała widok jeziora zimą.
Ubrana więc bardzo cieplutko, bo w sweter w renifery, materiałową kurtkę z przyjemnym sztucznym futerkiem ozdabiającym kaptur i wyniszczone już trochę, grube dżinsy. Jej nogom też nie było zimno, a wszystko dzięki skórzanym butom i puszystym skarpetkom (w jednorożce, a co!). No i nie możemy zapomnieć o czerwonym kominie, jak i o wełnianej czapce, znajdującej się na jej głowie. Rękawiczek nie zabrała i teraz, gdy uderzał w nią ostry zimowy wiatr, a ona trzymała zmarznięte ręce w kieszeni, uważała, że to był wielki błąd.
W sumie uważała, że cała ta przechadzka to był iście głupi pomysł – temperatury przecież niewiele różniły się od tych arktycznych. Wątpiła, że ktokolwiek oprócz niej był nawet na zewnątrz podczas takiego mrozu.
Oczywiście nie miała racji.
Gdy doszła do ławki stojącej naprzeciwko połaci wody (obecnie zamarzniętej) zauważyła, że już ktoś tam siedzi. Zapewne w normalny, ciepły dzionek (albo przynajmniej dzionek, w którym temperatura była niska, ale znośna) zapytałaby się wpierw, czy może się dosiąść, ale teraz nie miała na to siły. Usiadła więc koło dziewczyny i dopiero potem, kiedy trochę odsapnęła i złapała oddech po szczególnie nieprzyjemnym podmuchu wiatru, rzuciła raczej od niechcenia:
- Nie będzie problemem, że się dosiądę, nie?
Matka z pewnością nie byłaby z niej dumna. Nie, poprawka, matka z pewnością by ją wydziedziczyła po tym pokazie braku manier. Miała nadzieję, że dziewczyna nie była ani trochę jak jej matka i że specjalnie jej nie obraziła.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sleepy

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 20/12/2015

PisanieTemat: Re: Brzeg   Sro Gru 23, 2015 2:13 pm

Sleepy jak jej własny przydomek mówił, właśnie zasypiała, to jednak był błąd kawa się skończyła, od środka było jej cieplutko, zimny wiatr dawał się we znaki, a to wszystko potęgowało zaśniecie. Złe połączenie które mogło ją kosztować życie, ale na pomoc przyszła nieznana jej osoba. Na początek nawet nie dostrzegła, ze ktoś się dosiadł, ba że ktoś w ogóle szedł, no bo po co. Gapiła się na taflę lodu przed sobą oraz pojedyncze ptaki która łaziły sobie po lodzie i powoli odpływała. Obudziła się dopiero po tym jak usłyszała czyjś głos, ocknęła się, zamrugała kilka razy, przekalkulowała gdzie w ogóle się znajduje, skąd dochodził głos i spojrzała na dziewczynę. Właśnie sobie uświadomiła, że dzięki niej nie zamarła w tą piękną zimową pogodę. Niczym bezdomny lub pijany, smutny byłby to los.
W każdym razie spojrzała na dziewczynę niczym zombie, schowana pod nos w szaliku, kiwnęła lekko głową po czym poprawiła szalik by było ją słychać. Ach, zimno uderzyło w jej nagrzane i wilgotne usta paskudnie szczypiąc.
-Oczywiście nie ma sprawy i dziękuję.- Powiedziała miło i spokojnie, lecz troszeczkę za cicho po czym ziewnęła ukazując swoje piękne migdałki, nie zdążyła nawet zasłonić swojej japy. To są dopiero maniery, więc spokojnie przy niej nie trzeba się o to martwić.
Po chwili wyjęła leki i łyknęła z trzy, im więcej kofeiny tym lepie, szkoda że później dostaje skurczy mięśni, ale da się przeżyć.
Och muszę dzisiaj pobiegać. Mruknęła w myślach i w tym czasie pokiwała głową, jakby sama sobie odpowiadała, że to dobry pomysł, oczywiście cały czas patrząc na dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Brzeg   

Powrót do góry Go down
 
Brzeg
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» UFO - 25 Lipca 2012r.
» UFO - 04.03.2010

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tereny Naziemne :: Jeziora-
Skocz do: