IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Undzi

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Domek Undzi   Sob Gru 19, 2015 3:41 pm


Po renowacji przez wcześniejszy incydent ze spaghetti.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 3:54 am

Przywałęsałam się tutaj z Bilem z wyraźnie dobrym humorem. Domek był... w rybnym stylu, co tu dużo mówić. Pasował do mnie w jakiś sposób, był zabawny ale i groźny. Wyciągnęłam klucze stając przed drzwiami i włożyłam je do dziurki. Światło się zapaliło a ja wydałam się trochę słabsza niż wcześniej. No, jednak po tych Hotlandach byłam trochę odwodniona. Wczłapałam do środka i zaprosiłam go gestem ręki.
- Chodź, chodź.- Uśmiechnęłam się miło i wyładowałam papierosy, gumy do żucia i telefon ze spodni na stół. Wnętrze pokoju było zielono różowe. No, przynajmniej jadalnio-kuchnia.
- Kawy, herbaty? - Zapytałam, podchodząc do piecyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 4:00 am

Idąc za nią widziałem jej zmęczeni, w końcu troche się działo i mimo że chętnie wziąłbym ją na ręce i zaniósł to wolałem nie próbować, może nie tym razem. Gdy otwierała drzwi niby przyglądałem się elewacji, ale tak na prawde kątem oka patrzyłem cały czas na nią. Choć elewacja też mnie zaskoczyła. Wchodząc do środka czułem się troche nieswojo. Oglądałem każdy kąt pokoju który mogłem dostrzec.
-Nie trzeba, moze ja powinienem iść... Zmęczona chyba jesteś Powiedziałem z dość mocno zmartwionym głosem. Obserwowałem każdy jej ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 4:10 am

Zauważyłam jego nietypowe zachowanie, wyglądał jakby się czegoś bał. Zmarszczyłam brwi i przekrzywiłam głowę.
- Bill? Wszystko w porządku? Aż tak koszmarnie wyglądam?- Speszyłam się trochę ale też i zaśmiałam. Trochę zatrzęsły mi się nogi, ale zaraz się opanowałam. Nie byłam słaba, żaden gorąc ze mną nie wygra. Przez chwile miałam nieobecny wzrok ale zdecydowałam się nalać wody do czajnika i przystawić na ogień.
- Musisz skosztować mojej herbaty, nie przyszedłeś tutaj na nic!- Zapewniłam go ochoczo i wyciągnęłam kubki. Postawiłam je na blacie i wsypałam tam moich tajemniczych składników. Robiłam najlepszy napój w całym podziemiu, każdy to wiedział.
Kiedy odwróciłam się do niego żeby się zapytać ile cukru chce, zrobiłam tylko pięknego pół pirueta i osunęłam się po blacie bo zemdlałam. Delikatnie i z gracją opadłam na podłogę, na bok a moje mięśnie się rozluźniły. Brew pokierowała się w górę i wyglądałam jakbym zasnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 4:19 am

Gdy spytała czy wszystko w porządku zawahałem się... Martwiłem się o nią... Nie wyglądała za dobrze. Nie było mi do śmiechu ale uśmiechnąłem się i odpowiedziałem
- Po prostu sie martwie... Cały czas nieustępliwie ją obserwowałem. Gdy Zobaczyłam jak osuwa sie na ziemie, w momencie byłem przy niej, zdązyłem uchronić ją od uderzenia głową o podłogę. Bez wachania przeniosłem ją na kanape w pokoju obok. Gdzieś miałem czy mnie potem za dotknięcie jej zabije czy coś. Demoniczne serce waliło jak opętane. Wyłączyłem czajnik nalałem szklanke wody podszedłem, siadłem na podłodze obok kanapy i czekałem, aż się ocknie. Czułem sie winny, zdołowany i miałem nadzieje że jej nic nie będzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 10:01 am

Odpłynęłam na dość długo. Cały czas sobie powtarzałam - nie latać jak porąbana w Hot Landach. Ale nie, oczywiście. Najpierw przy Frisk, teraz przy niemu. Nie wiedziałam za bardzo co się dzieje ani gdzie się znajduje, wiec w sumie nie przyjemna sytuacja. Otworzyłam przekrwione i zmęczone oczka i zobaczyłam go z bliska bo jednak siedział na przeciwko mnie. Zemdlałam? Zemdlałam!?
Szarpnęłam się natychmiast w górę i wzięłam haust powietrza z szeroko otwartymi oczami. Czemu leże na kanapie.. przecież robiłam herbatę. Z rowartymi w zaskoczeniu ustami spojrzałam na chłopaka. Potem rozłożyłam uszy robiąc zakłopotana minę.
- Ja.. Ja przepraszam, nie powinnam.- Burknęłam robiąc się czerwona, bo jednak było mi wstyd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:18 am

Siedziałem tak, patrząc na nią z walącym sercem. Byłem przerażony i czułem się winny. Gdy się ocknęła patrzyłem na nią z tymi wszystkimi emocjami wypisanymi na twarzy. Gdy zaczęła się podnosić uspokoiłem ją i oparłem o kanape.
-Hej spokojnie, chyba nie chcesz znów zemdleć. - Powiedziałem podając jej szklanke wody.
- Nie przepraszaj, nie twoja wina powiedziałem bardziej zakłopotany niż ona. Odsunąłem sie troche bo wiedziałem że nie lubi, gdy jestem zbyt blisko.
- Odpocznij troche ok? Podać Ci coś ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:26 am

Uniosłam delikatnie brwi bo w sumie trochę mnie rozczulił tą swoją opiekuńczością. Nie wiedziałam jakie są demony, ale ze wszystkich programów telewizyjnych i rzeczy które przeczytałam na internecie wnioskowałam, że przebiegłe. Poruszyłam nosem ale po chwili chwyciłam szklankę. Moja dłoń na chwile musnęła jego i poczułam się jakby mnie ktoś oparzył żelazkiem.
- Auć! Hej, ciepły jesteś!- Syknęłam i przełożyłam kubek do drugiej ręki zaczynając powolutku pić. Miałam strasznie wyschnięte usta, ogólnie cała byłam wysuszona. Byłam zmieszana ale chyba koniec końców go polubiłam. Miał przed chwilą okazje, żeby mnie skrzywdzić a tego nie zrobił, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:35 am

Zmarszczyłem brwi... Nie zauważyłem nawet jak zacząłem się "przegrzewać" z nerwów. Starałem się uspokoić.
- Wybacz, to z poddenerwowania... Odsunąłem się jeszcze kawałek, póki moja temperatura sie nie uspokoi.
Już dawno sie o nikogo tak nie martwiłem. Gdy piła posłałem jej ciepły uśmiech i wpatrywałem się w nią bez ustanku. Siedziałem na ziemi, plecami oparłem się o fotel za mną.
- Podać Ci coś jeszcze? Przechyliłem głowe pytająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:41 am

Czułam się... delikatnie mówiąc obserwowana. Patrzyłam się na niego z przygryzioną wargą nie za bardzo wiedzieć co zrobić, byłam zakłopotana. Opuściłam uszy.
- Nagrzewasz się ze zdenerwowania? No tak, piekielne temperatury.- Zaśmiałam się i podrapałam za szyją jednym palcem. Rozejrzałam się po pomieszczeniu.
- Ja to zawsze jestem zimna.- Stwierdziłem entuzjastycznie powoli odzyskując kolory.
- Nie, nie. Ale powinniśmy coś zjeść.- Podsumowałam z pogodną minką.
- Normalnie zrobiłabym coś do jedzenia... ale może tym razem, wyjątkowo, zamówimy pizze?- Uniosłam brwi uśmiechając się do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:52 am

Ta jaj zagryziona warga przyprawiała mnie o dreszcze. Ale nie dawałem nic po sobie poznać prócz wpatrywania się w nią. Nie potrafiłem przestać. Wyrwała mnie z tego swoim pytanim.
- No tak jakoś jest, jak się zdenerwuje czy zestresuje to się robie gorący, w najgorszych przypadkach zmieniam kolory Uśmiechnąłem się w jej strone a potem spojrzałem w strone kuchni i gdzie jeszcze niedawno prawie dostałem zawału.
- Hmm a może pozwolisz mi coś przygotować? Podniosłem się i ruszyłem w stronę kuchni.
- Na co masz ochotę ? Albo inaczej, co masz w lodówce? Zaśmiałem się i odwróciłem do niej w oczekiwaniu na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:58 am

Zdziwiłam się ale schowałam swoją dumę gdzieś tym razem.
- Sam zobacz, co ci będę wymieniać.- Powiedziałam to na jednym wydechu a potem się położyłam z powrotem. Mogłam go obserwować, bo salon był połączony z kuchnią. Położyłam sobie szklankę na głowię i się zaczęłam bawić w to, żeby nie spadła. Nuciłam sobie coś przez chwile pod nosem a potem spojrzałam na niego kątem oka.
- Zawsze chodzisz w tym fartuszku?- Zapytałam go z ciekawością. Ten fraczek był wybornie gustownie uszyty i pasował mu.
- Niektóre rzeczy mogą być bardzo mroźne, leżały w śniegu gdy ratowałam mała dziewczynkę.- Zaśmiałam się na wspomnienie o zmarzniętym od środka pomidorze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 12:09 pm

Widziałem jak mi sie przygląda, ale jak zwykle z pewnością siebie podszedłem do lodówki. Z tego co tam było postanowiłem zrobić, makaron z kurczakiem i brokułami. Pokazałem trzy główne składniki mojej towarzyszce z pytającą miną.
- Hmm? Makaron z kurczakiem i brokułami? Powiedziałem z wielkim uśmiechem na mordce.
- Co do mojego "fartuszka" powiedziałem akcentując to zaskakujące sformułowanie określające mój frak - to oczywiście że nie zawsze, ale raczej zawsze go mam przy sobie puściłem jej oko. I czekałem na odpowiedź co do obiadu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 12:25 pm

Kiedy zapytał mnie o obiad, chciałam odpowiedzieć ale przerwał mi historią o fraku. Uśmiechnęłam się pod nosem, obserwując sufit wciąż ze szklanką na głowie.
- Znak rozpoznawczy?- Zapytałam go i znów spojrzałam na niego kątem oka.
- Brzmi świetnie.- Zgodziłam się entuzjastycznie w odpowiedzi na danie. Wyciągnęłam się na długość całej kanapy  bo byłam dość wysoka. Moimi czarnymi, pomalowanymi paznokciami zaczęłam drapać obicie leżanki. Teraz było widać, że mam bardzo wysportowaną budowę i mimo tego, ze byłam długa, nie byłam zniekształcona. Chwyciłam przedmiot na mojej głowie i podniosłam się do siadu, szukając wzrokiem telefonu. Aha! Stół!
Dźwignęłam się i chwiejnym krokiem doczłapałam do blatu, zabierając go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 12:36 pm

Zaśmiałem się - No można powiedzieć że znak rozpoznawczy.
Po jej potwierdzającej odpowiedzi zacząłem krzątać sie po kuchni nucąc coś pod nosem, co jakiś czas szukałem czegoś po szafkach.
Gdy się podniosła i podeszła do stołu odwróciłem się i z lekko groźną miną
- Hej! A ty co robisz? Nie szło powiedzieć, podałbym ci ten telefon. Masz odpoczywać! Podniosłem lekko ton. - Kładź się
Zgromiłem ją wzrokiem a potem dodałem już troche spokojniej - Prosze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 12:42 pm

Stałam tak z tym telefonem w łapach i patrzyłam się na niego z szeroko otwartym oczkiem. Zamrugałam kilkakrotnie a na ustach miałam zdziwionego dzióba. Ah, no tak, był demonem, zapomniałam. Stuliłam uszy kiedy po mnie pokrzyczał i posłusznie wróciłam na kanapę. Jakoś nie miałam ochoty się kłócić.
- Troszkę ci oko czerwienią zaszło.- Burknęłam jakby sama do siebie a potem się położyłam z nafochaną miną, już nic nie mówiąc. Zaczęłam coś klikać na telefonie, oczywiście zdradzając całemu światu że siedzi u mnie jakiś żółty gościu który nazywa się Bill i ma zajebistą grzywkę. Co jakiś czas obserwowałam to jak fika w kuchni przygotowując jedzenie. Pachniało ładnie, nawet ślinianki zaczęły mi bardziej pracować. Zaburczało mi w brzuchu, hej, byłam głodna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 12:55 pm

Po tym jak wróciła na miejsce dalej krzątałem sie po kuchni, obiad już niedługo miał być gotowy.
Nie odwracając sie odpowiedziałem.
-Bo mnie drażnisz to czerwienieje ze złości. Przetarłem oko wierzchem dłoni. Włosy zaczesałem do tyłu żeby mi nie przeszkadzały. Szukałem talerzy i sztućców. Zacząłem nakładać jedzenie. Na rękę nałożyłem ścierkę i udając kelnera z najlepszej restauracji Podałem jej najpierw sztućce a potem talerz.
- Smacznego piękna. Położyłem talerz na stoliku obok kanapy. Poszedłem po mój talerz i siadłem naprzeciwko na fotelu, nogi też miałem na fotelu, wziąłem talerz i spojrzałem na Undi.
-Ej no przepraszam, że krzyknąłem... Już nie będę, ale masz być grzeczna. Uśmiechnąłem się i puściłem jej oko
- A teraz wcinaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 1:02 pm

Kiedy nazwał mnie piękna, spojrzałam na niego dziwnie. Zadrżałam cała sama nie wiedziałam czy ze złości czy z wrażenia. Ale co on sobie wyobrażał! Mój wzrok był zimny, ale później spojrzałam na talerz i się delikatnie uśmiechnęłam. Potrawa wyglądała bardzo smacznie, wiec uniosłam nieco uszka i wciągnęłam zapach zadartym noskiem. Odchrząknęłam cichutko i odprowadziłam go wzrokiem, kiedy szedł po swoją porcje.
- Mogę być szczera?- Zapytałam chwytając talerz i się rozwalając na kanapie. Podparłam się jedna ręką a tackę położyłam na brzuchu, jedząc.
- Twój głos jest śmieszny, ale pasuje do ciebie. - Uśmiechnęłam się do niego, ignorując komplement który wcisnął mi chwile temu. Wzięłam kęs i uniosłam brwi.
- Dobrze gotujesz.- Zapewniłam go i przełknęłam.
- Demony tez jedzą? Zawsze myślałam, że nie potrzebujecie niczego materialnego.- Zdziwiłam się widząc jak zaczyna wcinać swoją porcje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 1:10 pm

Zacząłem jeść co jakiś czas zerkając na nią. Gdy spytała czy może być szczera zdziwiłem się. Mimo długiego już stażu wśród ludzi i potworów dalej dziwiły mnie takie pytania.
- Chyba powinno się być szczerym nie? odpowiedziałem na pierwsze pytanie a potem zaśmiałem się na podsumowanie mojego głosu - No tak jest dość inny, ale myśląc ogólnie, ja cały jestem dość popieprzony Zaśmiałem sie jeszcze raz tym razem głośniej.
Gdy mnie pochwaliła, wyprostowałem się z dumą.
-Dzięki, starałam sie. podziękowałem i dodałem - Generalnie nie potrzebujemy materialnego jedzenia, gdy pożywimy się czymś innym, ale lubie jego smak no i troche opadłem z sił po tych nerwach Mina mi troche zrzedła na wspomnienie upadającej Undi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 1:15 pm

Zaciekawił mnie sobą, lubiłam poznawać różne dziwne rzeczy i osoby a on definitywnie był jedną z nich. Uniosłam uszy zafascynowana i jedząc wbiłam w niego swoje ostre spojrzenie, zawsze je takie miałam, kiedy byłam odkrywacza.
- Oh.. A więc to tak.. A czym pożywiają się takie demony?- Zapytałam z przejęciem w głosie bo musiałam przecież znać odpowiedz. Jakbym miała ogon, zapewne machałabym nim na prawo i lewo bezustannie.
- Jesteś... Popieprzony. Ale w sumie to jest urocze na swój sposób.- Przymknęłam oko i wyszczerzyłam się przez chwilkę, ale zaraz wróciłam do konsumpcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 1:30 pm

Zastanawiałem się dlaczego mnie tak strasznie obserwuje. Czułem się troche skrępowany a to mi się rzadko zdarzało. Hmm zastanawiałem się czy mówić jej wprost, Nie będę zaczynać znajomości od ściemy Zawachałem sie jeszcze chwile
- Wiesz, to zależy. Strachem, nienawiścią, bólem a czasem duszami. Ale nie wystrasz się ok? Te materialne posiłki też są ok, choć czasem zeby całkiem nie opaść z sił trzeba posilić się czymś innym
Byłem ciekaw jej reakcji, troche bałem się że mi wyskoczy z dzidą albo czymś. Nie miałem zamiaru jej krzywdzić, ani nikogo. Od dawna jeśli potrzebowałem doładowania to starałam się jak najmniej szkodzić innym.
Po tym jak mnie skomplementowała spojrzałem na nią spod grzywy, zrobiłem się lekko różowy na twarzy. Jednak nie dałem po sobie nic poznać, patrzyłem w talerz dalej bojąc sie reakcji na moją odpowiedź. Byłem spięty żeby w razie czego po prostu zniknąć, nie chciałem jej skrzywdzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 1:37 pm

Słysząc to co wymienia przestałam jeść. Zaraz po tym przeszły mnie dreszcze i usiadłam w impasie, krzyżując bezradnie nogi. Nie chciałam go przeganiać, wydawał się być miły, wiec nie zareagowałam agresywnie. Moje ucho drgnęło a potem się uśmiechnęłam lekko widząc jego zawstydzenie.
- Oh... To miałbyś niezła pożerkę z moich uczuć.- Stwierdziłam i opuściłam wzrok na talerz, żeby po chwili znów zacząć jeść.
- Więc pozostaje mi prosić Cię tylko o jedno..- Zaczęłam powoli.
- Nigdy nie krzywdź moich potworów... Dobra?- Uśmiechnęłam się spokojnie i podniosłam wzrok na chłopaka. Nie byłam zadowolona z jego prawdziwej strony, ale przecież wiadomo, że taki się urodził i nic za to nie mógł. Ja też wolałabym być nie opryskliwa i taka krzykliwa.
- Wole, żebyś jadł ze mną codziennie makarony, niż szwendał się po świecie i karmił nieszczęściem.- Próbowałam go pocieszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 1:46 pm

Jej postawa mnie rozczuliła. Mimo swojego temperamentu, była troskliwa.
- Nie chce nikogo krzywdzić, juz dosć bólu widziałem w swoim życiu Popatrzyłem na nią z lekko zasmuconym wzrokiem.
-Tym bardziej wcale nie chce krzywdzić Ciebie dodałem szeptem, patrząc w pusty już talerz.
Na propozycje o codziennym jedzeniu z nią makaronu się rozpromieniłem.
-Jestem za Puściłem jej oko i zagryzłem warge delikatnie. Troche się chyba rozmarzyłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 1:51 pm

- Naprawdę?- Zapytałam na jego pierwsze stwierdzenie.
- Jakoś nie wyobrażam sobie ciebie, niszczącego biedne miasteczka które nic nikomu nie zrobiły. Co jeszcze, może zamieniałeś ludzi w potwory?- Uniosłam brew a potem się uśmiechnęłam miło. Żartowałam oczywiście.
- Wydajesz się być inny niż opisy w tych wszystkich kreskówkach i filmach.- podsumowałam i przekrzywiłam głowę przytykając palec do wargi i przyglądałam się mu z zaciekawieniem. Sama odstawiłam pusty talerz na stolik i czułam się już w pełnie zregenerowana.
- Wiec następnym razem ja robię obiad.- Klasnęłam energicznie w dłonie, odrobinę podskakując.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 2:00 pm

Zasmuciłem się lekko na wspomnienie ile istnien skrzywdziłem.
- No niestety, niejedno mam za uszami odpowiedziałem nie patrząc na nią -nie, tego nie zrobiłem, ale też nie zrobiłem nic by moi "koledzy" tego nie robili. Taka ich natura... Kilka dedmonów też skrzywdziłem... Eh no nie jestem idealny. Podsumowałem.
-Inny ? zdziwiłem się.. - to znaczy jaki? zapytałem.
Na widok jej w lepszej formie sprawił że sie uśmiechnąłem.
- No ja chętnie Zebrałem talerze i poszedłem je umyć do kuchni. Dawno nie byłem taki dla innej osoby. Sam się sobie dziwiłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Undzi   

Powrót do góry Go down
 
Domek Undzi
Powrót do góry 
Strona 1 z 9Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» UFO - 23 04 2015 r.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Podziemia :: Wodospad :: Mieszkania-
Skocz do: