IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Undzi

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 6:53 pm

-Jakoś domyśliłem się że romansidła najprawdopodobniej nie są Twoim gatunkiem filmów Powiedziałem szczerząc się do niej.
Zobaczyłem okładkę i próbowałem sobie przypomnieć czy to już widziałem.
- Nie kojarzę tego. Powiedziałem oddając jej pudełko. Miałem wrażenie że gdy ma dobry humor ma lekkie ADHD.
Do sensu potrzebowałem jakiegoś chrupadła.
- Hmmm masz gdzieś popcorn? Spytałem idąc do kuchni i odwracając sie przez ramie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 6:59 pm

Zamyśliłam się na chwilę a potem się za śmiałam pod nosem.
- Ty się nadajesz, jesteś nachosem.- Skwitowałam i włożyłam płytę do odtwarzacza. 
- Bill, nie w tą stronę!- Zawołałam za nim i kiwnęłam ręką żeby się wrócił. Otworzyłam szafkę poniżej telewizora i wyciągnęłam paczkę solonych chrupek. 
-Idę zrobić sos, a ty wsyp to do miski.- Rzuciłam mu paczkę i wskazałam na pojemnik obok stojący telewizora. Wstałam i zadowolona poszłam zrobić co powiedziałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 7:05 pm

Na moment po jej stwierdzeniu zamieniłem się w moją drugą formę. Podleciałem do pojemnika który mi wskazała i lewitując nad nim zrobiłem pirueta.
- To co? Pasuje? Zaśmiałem się.
Potem zamieniłem się z powrotem w ludzką formę i sięgnąłem po paczkę chrupek. Otwierając ją użyłem trochę za dużo siły i kilka chrupków wysypało się na stół. Resztę wsypałem do miski i ustawiłem ją na środku stołu. Wysypane chrupki porwałem i od razu zjadłem. Poszedłem za nią do kuchni.
- Pomóc Ci coś? Spytałem opierając się plecami o lodówkę i szczerząc się do niej z zawadiackim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 7:12 pm

Ja sobie tupałam, śpiewając. Zawsze tak miałam jak gotowałam czy coś przyrządzałam. Piosenka była na tyle rytmiczna że kręciłam trochę biodrami i w sumie, miałam ADHD, jakby nie patrzeć.  Kto normalny tańczy przy obieraniu czosnku? Kiedy przyszedł do mnie odwróciłam się na pięcie i przyłożyłam mu łyżkę do nosa, tak ze na nim została. Zaśmiałam się i wróciłam do miski sprawnie spinając włosy, żeby się nie plątały. Zaczęłam tupać na powrót i wycisnęłam czosnek rękami, maiłam taką ogromną siłę. Zmieszałam wszystko używając magii w ten sposób, że jedynie kręciłam palcem a drewniana łyżka przesuwała się sama. Naciągnęłam się po sól i potrzepałam opakowaniem odrobinę nad miską.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 7:21 pm

Stałem tam z tą łyżką na nosie lekko zezując.
- Ekhem.... To chyba znaczyło że nie? Upewniłem się.
Ściągając łyżkę z nosa obserwowałem ją i miałem wrażenie że coraz bardziej ją lubie. Nie umiałem tego opisać. Owszem podobała mi się od początku, ale im bardziej ją poznawałem i im dłużej z nią przebywałem tym bardziej byłem nią zafascynowany. Zastanawiałem się czy to po mnie widać. Nie byłem jeszcze w takiej sytuacji. Dziwnie się z tym czułem i denerwowałem sie troche dlatego momentami byłem gorący. Nie chciałem dopuścić by to zauważyła. Mimo wszystko, relacje z innymi nie były dla mnie łatwe. Odłożyłem łyżkę i pociągnąłem ją za włosy odwracając się na pięcie i ruszyłem w kierunku kanapy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 7:28 pm

Dosypałam jeszcze trochę pieprzu i kiedy pociągnął mnie za włosy, pokręciłam głową.
- Podrywanie jak w podstawówce...- Szepnęłam pod nosem i uśmiechnęłam się zawadiacko. Stanęłam szerzej i skoncentrowałam się na chwile. Zamknęłam oczy i po chwili poczuł jak jakaś niebieska moc przelatuje mu za uszami i czochra całe włosy. Magia chwyciła go za pukiel włosów i pociągnęła. Potem usłyszał mój śmiech przed swoim nosem i moc się rozbryznęła. Nie umiałam za dużo czarować, ale jakieś podstawy tam opanowałam. Byłam w końcu wojownikiem a nie czarownicą. Otworzyłam oczy i sięgnęłam po sok do lodówki, oczywiście nie dając po sobie poznać tego, że to była moja sprawka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 7:35 pm

Usłyszałem to zdanie i odpowiedziałem równie cicho
- za licealne podrywanie oberwał bym po twarzy i równie cicho się zaśmiałem. Gdy nagle dziwne niebieskie światełko zaczęło ze mną pogrywać i się ze mnie śmiać na początku byłem skołowany, a potem się zaśmiałem.
Tak chcesz się bawić tak ? pomyślałem sobie i pokiwałem głową jakby do siebie.
Gdy widziałem że skończyła sos siedząc na kanapie za pomocą magi podniosłem miske i na jej oczach obróciłem ją do góry nogami. Oczywiście sos został w środku, ale miałem nadzieje że choć trochę sie wystraszy i wkurzy że jej praca pójdzie na marne, potem miska i szklanki z sokiem otoczyły jej głowę i poleciały na stolik przede mną. Siedziałem na kanapie rozłożony i czekałem na nią z najlepszym uśmiechem jaki miałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 7:42 pm

Usiadłam spokojnie i nagle zobaczyłam lewitująca miskę. Przez chwile było widać, że się przestraszyłam... chwile potem już mroziłam go wzrokiem seryjnego mordercy. Usta zbiłam w jedna linie a potem wyciągnęłam chrupka z lewitującej miski i ugryzłam go brutalnie, obserwując Billa.
- Jedzeniem się nie bawi.- Warknęłam. Oczywiście, że powstrzymywałam śmiech. Fuknęłam coś noskiem a potem poczuł że coś zawiązuje mu się dookoła nadgarstka. Znów ta niebieska magia się pojawiła i zaczęła go łaskotać a ja patrzyłam się na niego z tryumfującym uśmieszkiem. Ha!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 7:58 pm

Zacząłem się śmiać, nienawidziłem gdy ktoś mnie łaskocze bo nie umiałem się bronić a łaskotki miałem wszędzie. Śmiejąc się powiedziałem
- Ej no ale żeby tak magią mnie łaskotać? To nie szło tak normalnie? Tylko tak całkiem po chamsku? Gdy w końcu odpuściła poczuła jak coś jej ściąga gumkę z włosów. Chciałem znów żeby miała rozpuszczone włosy. Ja w tym czasie przeczesałem swoje które już były całkiem w nieładzie. Potem gumka wylądowała na moim nadgarstku. Sięgnąłem po chrupka i uśmiechnąłem sie ciepło do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:04 pm

Fuknęłam do niego, kiedy zabierał mi gumkę i pokręciłam głową. Sama wzięłam chrupka i pozwoliłam moim włosom swobodnie opaść. Magia spoczęła na jego głowie i słyszał jakby.. wydawała dźwięk świecenia. Takie.. dzwoneczki bardzo delikatne, obijające się o siebie. Moje ciemne oko teraz się płonęło na niebiesko, bo one było magiczne. Chwyciłam drugiego chrupka i oparłam się o kanapę, rozsiadając się. Klasnęłam i serial zaczął lecieć a światła się zgasiły. Uśmiechnęłam się szeroko, oglądając wejściówkę. Zapach Billa zaczął do mnie docierać o dziwo dopiero teraz. Zawsze myślałam, że po tym poznaje kto jaki jest. Wciągnęłam go niepostrzeżenie i wyczułam spięcie, uniosłam brew i spojrzałam na niego kątem oka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:15 pm

Nie przejąłem się fuknięciem i dalej gładziłem gumkę na moim nadgarstku. Zanim zgasiła światło zdążyłem zjeść jeszcze jednego chrupka i oprzeć się o kanape. Chciałem wyglądać jakbym nie był spięty i chyba mi się udało. Patrzyłem na nią, strasznie ciekawiło mnie to jej oko. Potem spojrzałem na ekran, ona popisywała się mocą a ja się delikatnie zaśmiałem. Dźwięk nad moją głową delikatnie mnie drażnił, ale postanowiłem to zignorować. Gdy serial się zaczął co jakiś czas na nią zerkałem, starałem się żeby tego nie zauważyła no ale nie potrafiłem patrzeć na ekran skoro ona siedziała obok. Wszystkie te uczucia były dla mnie nowe ale jedno wiedziałem, że chce jak najmniej dać po sobie poznać. Miałem tyle myśli w głowie do tego ten serial, ona obok niby blisko a jednak daleko... Nie wytrzymałem.
- Dobra, możesz jednak wziąć mi to coś z głowy? Oszaleje zaraz Zaśmiałem sie robiąc proszącą minę upośledzonego kota w jej stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:21 pm

Kiedy zobaczyłam jego minę nie wytrzymałam. Zdążyłam jeszcze tylko pstryknąć by magia się rozpłynęła a ja ryknęłam głośnym śmiechem wypluwając chrupka na stół przede mną. Złapałam się za brzuch i nie umiałam się uspokoić.- Fuhahahahahaha!~ -Zawyłam i łzy pociekły mi z oczu. Pogłaskałam go trzęsącą się ręką.
- Już dobrze, puszysta grzywko, już dobrze...- Zarechotałam i wytarłam łzy wciąż jeszcze podśmiechując się pod nosem. Byłam cała czerwona bo się zagrzałam. 
- Nie no, byłeś przystojny, nie powiem.- Chichotałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:28 pm

Wiedziałem że będę wyglądać idiotycznie ale jej reakcja mnie aż zaskoczyła. Gdy zaczęła się tak śmiać przyglądałem jej się z uśmiechem. Taki naturalny śmiech z mojego powodu był dla mnie miłym zaskoczeniem. Gdy mnie głaskała i skwitowała że byłem przystojny chwyciłem ją na moment za rękę, po czym od razu puściłem i zrezygnowałem. Robiąc po raz drugi głupkowatą minę złożyłem ręce jak do modlitwy i ukłoniłem się trzy razy mówiąc
- Dziękuję o pani po czym zacząłem się śmiać i znów zwróciłem się w kierunku telewizora. Dobra przynajmniej ten dźwięk mam z głowy... z resztą musze jakoś wytrzymać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:34 pm

Kiedy złapał mnie za rękę, syknęłam bo zrobił się strasznie gorący w ułamku sekundy. Moja skóra zapiekła i zaczęła z niej ulatywać woda. Otworzyłam szeroko oczy i krzyknęłam drżąc. Zacisnęłam zęby i spojrzałam na niego przez ułamek sekundy. Wstałam i pobiegłam pod zlew, bo to było moją naturalna reakcja, nie myślałam, że zaraz mnie wyleczy. Palce mi pulsowały a ja miałam położone uszy tamując płacz, bo bolało niesamowicie. Uśmiechnęłam się do niego mimo wszystko.
- Nic się nie stało.- Zapewniłam go od razu żeby się nie wystraszył że zrobił mi coś poważnego, ale niewątpliwie zrobił. Zamknęłam oczy tupiąc w miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:39 pm

Gdy tak syknęła i pobiegła do zlewu cały pobladłem
- Kurwa! Wrzasnąłem dość głośno choć chiałem to tylko pomyśleć.
Podbiegłem do niej natychmiast widziałem że cierpi przez co mi zaszkliły się oczy. Jej zapewnienia mi nic nie dały. Widziałem co jest grane. Poprosiłem by mi zaufała i podała mi rękę, chciałem ją wyleczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:43 pm

Uniosłam uszy a moja ręka zaczęła po prostu czarnieć, Nigdy wcześniej tak szybko nie widziałam postępującego oparzenia. Chwyciłam jego rękę chociaż ledwo co umiałam ruszać palcami. Zacisnęłam zęby i spojrzałam się mu w oczy, powstrzymując się od płaczu.. ale nie umiejąc się powstrzymać od przekleństw. Zagryzłam zęby na zdrowej ręce.
-Ja pierdole... Jak to kurwa boli...- Syknęłam i moje ciało przechodziły dreszcze, raz za razem, coraz mocniejsze. Dostałam wypieków na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:51 pm

Nie byłem dość mocny by ją po prostu wyleczyć, ale jedno potrafiłem zrobić. Położyłem jej dłoń na swojej, drugą upewniłem się że już jestem spokojny i zimny jak lód. Otarłem jej łzy z twarzy i przyciągnąłem nią po jej zranionej ręce.
-Cicho, zaraz wszystko będzie dobrze. wyszeptałem ciepłym głosem w jej strone
Jej oparzenie przeniosło się na moją rękę, jej skóra na powrót była czysta choć mogła jeszcze troszeńke piec,zanim wszystko się ustabilizuje. Zagryzłem zęby, bo nie powiem bolało. Ale wiedziałem że mi to po jakimś czasie przejdzie. Puściłem ją i w momencie wybuchłem... Oczy się zaszkliły bardziej. Nie przeżywałem tak bólu, ale to że ją zraniłem.
Upadłem na kolana patrząc w ziemie.
-Przepraszam wyszeptałem powstrzymując się od łez. Już od dawna nie chciałem nikogo skrzywdzić ale moja reakcja na jej krzywdę nawet mnie zaskoczyła. No ale cóż, ja też mam uczucia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 8:57 pm

Spojrzałam na niego i kręciłam głowa kiedy zabierał ode mnie ta chorobę. -Nie, nie, nie, nie!- Zaczęłam krzyczeć i w połowie transferowania tego dziadostwa odsunęłam do niego rękę. Świetnie, teraz oboje będziemy pajacami ze spalonymi palcami. Po chwili wyskoczyły mi bąble na skórze, ale oparzenie nie było już takie tragiczne bo rozłożyło się na dwa. Chwyciłam jego dłoń, gdy upadł na kolana i włożyłam ją do zlewu. Złapałam go zdrowa ręka za kołnierz i postawiłam do pionu dość brutalnie.
- Wychodziłam z gorszych rzeczy, już się tak nie mazgaj.- Uśmiechnęłam się do niego milo i położyłam czoło powoli na jego ramieniu patrząc jak woda spływa po mojej skórze. Miałam lekka gorączkę, no, ale taka reakcja organizmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:06 pm

Co za kobieta... Pomyślałem sam nie wiem czy w dobry czy w zlym znaczeniu. Chciej tu ją wyleczyć to ta wszystko przerwie
Spiorunowałem ją wzrokiem widząc jej wciąż oparzoną rękę. I wątpię że z zaszkolnymi oczami wyglądałem groźnie.
Nie zamierzałem sie poddać, gdy nasze ręce były pod wodą a ona była oparta o mnie z jednej strony chciałem żeby to trwało wieki, ale ważniejsze od moich zachcianek było dla mnie jej zdrowie.
Zdrową ręką przytrymałem ją.
-Zrozum mi nic nie będzie. poinformowałem ją chwytając poparzoną ręką jej rękę i splatając palce. Całość oparzenia przeszła na mnie mimo że ona się wyrywała. Gdy już było po wszystkim puściłem ją ale dalej stałem przed zlewem trzymając rękę w wodzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:13 pm

Wyrywałam się ile mogłam, ale on uparcie mnie trzymał, pod koniec się po prostu poddałam. Wyciągnęłam ta rękę z wody bo wyleczył mnie mimo moich opierań. Czułam się z tym jakoś bardzo dziwnie, bo w końcu... nie uszanował mojego zdania. Opuściłam uszy i spojrzałam na niego zawiedziona. Westchnęłam prawie niewidocznie i się odsunęłam, idąc do apteczki. Nie za bardzo wiedziałam czym to opatrzyć. Skoro sam się regenerował, chyba starczył mu bandaż? Stanęłam na palcach i wyciągnęłam gazę, opatrunek i woreczki które po chwili napełniłam woda, żeby w ułamku sekundy je zamrozić swoją magia. Wszystko położyłam obok zlewu i jakaś bez życia nalałam mu wody. Musiał dużo pić. Podałam mu to i zaczęłam wszystko przygotowywać, żeby zrobić okład.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:19 pm

Widziałem że może nie jest zła, ale źle jej z tym. Ale hej... w końcu to była moja wina.Popatrzyłem na nią przekrzywiając głowę.
- Ej no weź się nie złość. Nie potrafię patrzeć na to jak cierpisz ok? Zapytałem troche z irytacją w głosie. Nie lubiłem przyznawać sie do takich rzeczy głośno.
- Przynajmniej się uśmiechnij. Powiedziałem dalej tym samym tonem i wypiłem wode którą mi podała jednym łykiem. Akurat za to nie miałem zamiaru przepraszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:24 pm

Nie spojrzałam na niego, kiedy do mnie mówił. Czułam się jakaś taka... upokorzona. Moje ucho jedyne zadrżało wyłapując jego głos i kiedy przygotowałam bandaż uniosłam pewnie głowę i uniosłam brew żeby dodać sobie powagi.
- Ręka.- Zażądałam i wyciągnęłam swoja dłoń. Nie miałam ochoty się uśmiechać, oj... zignorował moje zdanie a ja byłam strasznie honorowym człowiekiem.. Nie za dobrze. Przez moje usta przebiegł grymas zawahania ale po chwili spojrzałam mu w oczy, zimnym spojrzeniem.
- Bill, nie chodzi o to, czyja to była wina. Chodzi o to, że mnie zlekceważyłeś.- Podsumowałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:32 pm

No cóż, nie byłem kimś kto się łatwo poddaje. Stawiałem na swoim, tym bardziej w takiej kwestii. Może sie złościć ile chce. Ważne że jest zdrowa.
- Undyne... zacząłem i przerwałem na chwile podając jej rękę. Nie liczyłem że spojrzy mi w oczy, już gdy podjąłem decyzje ze wylecze ją całkowicie wiedziałem ze będzie wkurzona. - Zrozum że nie potrafiłem tak tego zostawić. Owszem zlekceważyłem Twoje zdanie o tym żebyś dalej cierpiała. Nie pozwole na to, tym bardziej z mojego powodu. Złość się. Ok. Masz prawo. I może to nie było do końca odpowiednie, ale czy odpowiednim byłoby zostawienie cię z bólem? Może i jestem demonem, ale ma swoje uczucia czy Ci się to podoba czy nie. Po ty monologu zacisnąłem mocno powieki. W głowie mi szumiało a w uszach słyszałem jakiś cichy głuchy pisk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:37 pm

- Mnie się nie lekceważy.- Rzuciłam na koniec zimno i owinęłam mu ta rękę, przekładając zimnym okładem z bandażu. Byłam wojskową, takich rzeczy nie tolerowałam. 
- Teraz marsz do łózka leżeć. Idę do apteki po coś na popatrzenia, może zejdzie ci to szybciej.- Wymamrotałam pod nosem. Jasne, martwiłam się. Nie byłam zadowolona z przebiegu sytuacji, bo skoro zostałam poparzona, to był mój problem nie jego. Moja szargana duma to wszystko pogarszała, nikt jeszcze nigdy mi się nie postawił. Był pierwszy i miałam nadzieje że ostatni. Założyłam kaptur bluzy i spakowałam do torby portfel i telefon, zakładając słuchawki w uszy.
- Masz przykryć ta rękę, za chwile wrócę.- Burknęłam i ubrałam buty byle jak, otwierając drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:42 pm

Chwyciłem ją za rękę zanim zdążyła wyjść.
-Zostań. Nic mi nie trzeba. Chyba że chcesz się iść przejść żeby sie uspokoić. Nie tylko ona miała swoją dumę. Na mojej warcie miałby cierpieć ktoś kogo na prawde lubię? I to przeze mnie? W życiu. Prędzej bym poszukał jakiegoś łowcy zeby mnie załatwił. Troche nie wiedziałem jak się zachować, myślałem czy nie zniknąć po prostu, ale nie potrafiłem. Coś mnie tu trzymało. KTOŚ mnie tu trzymał. Westchnąłem. Wcale nie chciałem się kłócić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Undzi   

Powrót do góry Go down
 
Domek Undzi
Powrót do góry 
Strona 5 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» UFO - 23 04 2015 r.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Podziemia :: Wodospad :: Mieszkania-
Skocz do: