IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Undzi

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:48 pm

- Sama wiem co mam robić.- Burknęłam i poprawiłam mu ten kołnierz koszuli a potem spojrzałam mu prosto w oczy.
- Idź się połóż, bo bredzisz.- Dopowiedziałam i pokręciłam głową.
- Będę za 15 minut.- Włączyłam muzykę jednym kliknięciem i zamknęłam mu drzwi przed nosem. Jasne, potrzebowałam tego spaceru, lekkiego odetchnięcia. Martwiłam się o tego kretyna, chociaż znałam go zaledwie dwa dni. Jakoś nie potrafiłam sobie wyobrazić tego, że miało by go nagle zabraknąć. Nie mogłam go odesłać, ale moja duma tez bardzo mnie godziła. Zniknęłam z widoku i poczłapałam do Snowdin. Wróciłam po trochę dłuższym czasie, bo drogi były nieodśnieżane i otworzyłam drzwi, kładąc zakupy na stole. Wniosłam przez glany trochę śniegu do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 9:59 pm

Co miałem zrobić. Mimo tego że mój charakter i ogólne podejście nie chciały się poddać i na przekór niej zostać na dole, posprzątać troche czy cokolwiek porobić to po zamknięciu drzwi poczłapałem na góre i się położyłem. Gdy myślałem o tym jak poprawiała mi kołnierz, coś dziwnie ściskało mnie w żołądku. Odliczałem sekundy, czas mi się cholernie dłużył, gdy nie przyszła po 15 min siadłem przy oknie i wyglądałem przez nie. Po chwili zdekoncentrowałem się i zamknąłem oczy. Gdy usłyszałem trzask drzwi zacząłem zachowywać się jak szczeniak który właśnie usłyszał że wrócili właściciele. Wielki uśmiech pojawił się na mojej twarzy, wskoczyłem na łóżko, żeby nie było że się nie słuchałem i czekałem wiercąc sie aż tu przyjdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 10:04 pm

Ja ściągnęłam flegmatycznie słuchawki i zrzuciłam z siebie bluzę jednym ruchem. Usłyszałam jego kroki i wywróciłam oczami.
-Kogo ty chcesz nabrać...- Wyszeptałam cichutko do siebie i skopałam buty z nóg. Przeskakując nad mokrością topiącego się śniegu na panelach, złapałam siateczkę, która przysmyczyłam. Nalałam mu do dużego kubka wody i poczłapałam z tym wszystkim do góry. Otworzyłam drzwi kolanem, bo były tylko przymknięte i wlazłam do środka. Zaczęłam wykładać medykamenty na biurko. Mój nos był czerwony, policzki trochę napuchnięte z zimna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 10:10 pm

Zrobiło mi sie smutno gdy prawie nie zwróciła na mnie uwagi.
Westchnąłem cicho i sadłem już normalnie troche oklapły. Chciałem się odezwać, ale się powstrzymałem. Przyglądałem jej się jak wyciąga te wszystkie rzeczy i aż sie zdziwiłem. Kurcze mi się to zagoi samo z siebie i ona o tym wie a przynosi tu tyle tego jakbym umierał pomyślałem.
W oczekiwaniu na jakiś jej ruch bawiłem się jej gumką na moim nadgarstku cały czas obserwując ją spod grzywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 10:17 pm

-Nie ruszaj tym łapskiem.- Podsumowałam. Wiedziałam co robi, chociaż się na niego nie patrzyłam. No, wojskowe wychowanie robiło swoje... umiałam rozpracować każdego i zawsze. Nałożyłam płyn na bandaż i całkowicie ociekającą szmatę zostawiłam na szafce nocnej. Sięgnęłam po jego rękę i odwiązałam mu ten opatrunek, zakładając nowy z tym cholerstwem. Byłam bardzo precyzyjna i było widać, że wiedziałam co robię. Po skończonym zabiegu, uśmiechnęłam się leciutko i usiadłam na przeciwko niego.
- Chyba bym wolała, jakbyś się zachowywał nadzwyczajnie głupio i pocił jak każdy inny śmierdzący facet, niż mnie parzył.- Podsumowałam i wywróciłam oczami, leciutko się uśmiechając i starając się zażartować.
- Nie ignoruj mnie więcej, okej? -Uniosłam brwi lekko, obserwując go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 10:28 pm

Widziałem że troche jej przeszło, ale nie miałem zamiaru niczego obiecywać. Jeśli będę obok będzie musiała czasem schować swoją dumę bo nie pozwole jej krzywdzić.
- Po pierwsze, dziękuję za opatrunek zacząłem
- A po drugie postaram sie, ale niczego nie obiecuje. Nawet gdybym poprosił nie pozwoliłabyś mi tego zrobić, a na prawdę nie mogłem pozwolić byś cierpiała. Odpowiedziałem jak zawsze pewny siebie.
Gdy dla mnei ten temat był zakończony przekrzywiłem głowę i spojrzałem na nia pytająco
- Ale że od razu śmierdzący? I pocił? głupkowato się uśmiechnąłem.
- Wiem musze bardziej panować nad tym nagrzewaniem się.... powiedziałem już ze zwieszoną miną...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 10:33 pm

-Nie musisz mi dziękować- Stwierdziłam pewnie i spojrzałam mu w oczy.
Pokręciłam głową jedynie, słysząc znowu te same argumenty. Oj, chyba będziemy mieli niezgodność charakteru na dłuższą metę. Puściłam to mimo uszu a kiedy odpowiedział na zabawniejszą część mojego pytania, uśmiechnęłam się już trochę pewniej.
- No wiesz, takie normalne problemy dorastania. - zażartowałam znów i szturchnęłam go w ramię.
- Ej, wszystko da się opanować, no nie? Co prawda wam, facetom podobno trudniej, ale co ja się tam znam...- Wywróciłam oczami i się zaśmiałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 10:38 pm

Widziałem jak zareagowała, ale nie miałem zamiaru drążyć tematu. Może kiedyś mnie zrozumie. Może gdy sama będzie w takiej sytuacji.
- No wiesz to ja jednak wole nauczyć się opanowywać to grzanie. zaśmiałem się i też ją szturchnąłem.
- Ale ty masz o nas zdanie.... skwitowałem i wywróciłem oczami. Wiedziałem że jak postawie sobie cel to do niego dojdę. Chciała żebym nie parzył? OK! Dokonam tego. Nie mam bladego pojęcia jak ale to zrobię.
- Udowodnię Ci że dam rade. Powiedziałem lekko nafochany, ale starałem się uśmiechnąć, żeby nie było po mnie tego widać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 10:43 pm

-Ahahah... - Wykpiłam z niego a potem skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej.
- Myślisz, że taki z ciebie dobry aktor?- Uniosłam brew wysoko z zawadiackim uśmiechem i usiadłam po turecku patrząc na niego pewnie.
- Bill, lepiej powiedz co cię gryzie.- dodałam od razu i przechyliłam głowę obserwując go ze zmrużonymi oczami. 
- Widzę, że zakładasz maski... Jedna po drugiej. Bądźmy szczerzy... Ja ich nie mam i nie pokazuje Ci się jako zła Undyne która macha włócznią na prawo i lewo, to ty tez bądź prawdziwy.- zachęciłam go już lekkim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 10:54 pm

- Ej no weź, niszczysz mi marzenia. zażartowałem chcąc jakos odwrócić jej uwagę.
- Może ja chciałem być aktorem? zrobiłem smutną minkę wysuwając dolną wargę bardziej i robiąc smutne oczka.
Ale wiedziałem że na dłuższą metę to nie zadziała.
- Eh to nie chodzi o to że nie jestem prawdziwy, bo jestem. Tylko nie jestem przyzwyczajony do.... sam nie wiedziałem jak to określić - tego wszystkiego rozejrzałem sie po pokoju i skierowałem wzrok z powrotem na nią.
- Lubie cię ok? mówiłem dalej już na nią nie patrząc... - Gdy widziałem Cie tam na dole, ze łzami w oczach... przerwałem na chwile i przełknąłem ślinę - po prostu nie mogłem... nie potrafiłem tak tego zostawić. Nie mam pojęcia na jakie zasadzie to wszystko we mnie działa. Za dużo we mnie myśli, uczuć wszystkiego. Nie wiem co się dzieje. Odsunąłem sie troche od niej w tył. Dziwnie sie czułem tak sie przed kimś otwierając... Nie byłem do tego przyzwyczajony...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 11:01 pm

Spojrzałam na niego i się delikatnie uśmiechałam.
- Uwielbiam jak dodajesz po każdym zdaniu, w którym chcesz brzmieć męsko swoje "ok?"- Skomentowałam to i przechyliłam nieco głowę.
- Rozumiem.- Dodałam z ciepłym uśmiechem i wygięłam się po kubek z woda, podając go mu.
- Pij, bo nie wyzdrowiejesz. Woda, najważniejsza.- Podsumowałam i poklepałam go po głowie. Potem wstałam i zaczęłam składać swoje ubrania.
- Przecież nie musisz się z niczym śpieszyć, Grzywko. Nic nas nie goni, no nie? W sumie jestem na emeryturze... - Zachichotałam wkładając spodnie do szafki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 11:10 pm

Musiałem sie uspokoić, spokój najważniejszy. Wypiłem wode którą mi podała i się zamyśliłem. Chciałem sobie to wszystko poukładać, ale nie wiedziałem jak, nawet nie miałem jakiś podstaw... Wszystkie jej miłe gesty czy słowa w moim kierunku były dla mnie czymś o co chciałem walczyć. Jej zdanie o tym że nie musze sie śpieszyć troche mnie zaciekawiło, ale nie byłem w stanie sie odezwać. Tylko ją obserwowałem z nad kubka wody. W końcu się uśmiechnąłem mimo dalszego mętliku w głowie.
- Dziękuję szepnąłem bezdźwięcznie.
- Nie obejrzeliśmy w końcu tego Twojego serialu podsumowałem już na głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 11:15 pm

- Na razie, Grzywko, to musisz odpoczywać.- Podsumowałam i resztę rzeczy powkładałam do szafki. Nuciłam coś sobie pod nosem a potem usiadłam obok niego na łóżku. Zaczesałam włosy zbierając je na jedną stronę.
- Marzę o tym, żeby w końcu się stąd wyprowadzić.. ale mam tu tylu przyjaciół, których nie chce zostawić.- Przyznałam się, tak z niczego. Taki temat przyszedł mi do głowy.
- Po tym jak pierwszy raz zobaczyłam słońce, zakochałam się w nim.- Zaśmiałam się pod nosem. Podniosłam nieco głowę i popatrzyłam się mu w oczy.
- Zwiedziłeś tyle miejsc, masz jakieś ulubione?- Zapytałam ciekawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 11:23 pm

Poczułem się troche jak małe dziecko, ale nie miałem zamiaru sie sprzeciwiać.
- Słońce faktycznie jest piękne. Potwierdziłem jej zdanie.
-Hmmm czy mam ulubione miejsce? Ciężko powiedzieć, jest sporo ciekawych miejsc, ja osobiście uwielbiam te mało zaludnione. Zastanawiałem sie nad jakimś konkretnym miejscem.
- Wiem, mam taką opuszczoną chatkę w górach, tam lubię przebywać. Spokój, cisza i piękne góry. Z chęcią Cię kiedyś zabiorę. Uśmiechnąłem się do niej, przecież nie musiała sie wyprowadzać żeby pozwiedzać troche świata i sam nie wiem czy spodobałoby jej się tamto życie. Ludzie i ich podejście do natury czy do samych siebie mnie osobiście doprowadzały do szału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 11:27 pm

- Góry? - Zastanowiłam się, przystawiając palec do ust.
- Brzmi świetnie! -Stwierdziłam entuzjastycznie.
- Ale przyznam się szczerze... Jeszcze nigdy nie widziałam morza...- Wyszeptałam i objęłam się ramionami.
- Ciekawe jak to jest pływać i widzieć coś innego niż mrok pod sobą...- wymamrotałam rozmarzona i położyłam uszka zadowolona. Byłam w końcu rybą, pływanie miałam we krwi.
- Czemu ludzie aż tak cię denerwują?- Zapytałam z uniesioną brwią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 11:49 pm

- Koło tego domku jest jezioro, w nocy gwiazdy odbijają się o jego tafle. To też Ci się spodoba. Ale morze? Pewnie! Zabiorę Cię gdzie będziesz chciała. Uśmiechnąłem się do niej ciepło.
Oparłem się o ścianę i wyciągnąłem się na łóżku. Jedną rękę dałem między głowę a ścianę a drugą bawiłem się guzikiem od koszuli.
- Ludzie? Są nielogiczni. Mają tyle dobra wokół siebie, a nie dbają o nie. Zdają się nie dbać ani o siebie ani o innych czy nawet o nature. Nie mówie o wszystkich. Ale znaczna większość. Wojny, zanieczyszczenie ziemi, nawet w tych ich "rodzinach" często dzieją się niewyobrażalne rzeczy. Ludzie mając kochającą rodzinę potrafią zawrzeć pakt tylko po to by mieć więcej forsy. Dla mnie to niezrozumiałe. Odpowiedziałem z zamkniętymi oczami przypominając sobie to wszystko co się dzieje tam na górze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 11:54 pm

Ja położyłam się na brzuchu, obserwując go i podparłam brodę na rękach a łokcie na materacu.
- Rodzina jest najważniejsza.- Dopowiedziałam i się uśmiechnęłam.
- Pieniądze jeśli maja przyjść, przyjdą. Można być biednym i szczęśliwym.- Uśmiechnęłam się ciepło i przymknęłam oczy patrząc na to jak bawi się guzikiem.
- Jak tam ręka, trochę lepiej?- Uniosłam brwi gdy zapytałam. Rozluźniłam mięśnie przez co moja głowa upadła w pościel. Zaśmiałam się bo musiałam wyglądać jak ostatni pajac.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 11:59 pm

Uśmiechnąłem sie na dźwięk tych słów.
- No i to jest podejście które rozumiem! Aż podniosłem delikatnie ton z radości. - Ludzie mają tyle dobrego a prawie tego nie zauważają.
Popatrzyłem na swoją rękę. Owszem dalej piekło jak cholera, ale radziłem sobie.
- Jest ok, nie przejmuj się. Puściłem jej oko i zacząłem patrzeć sie w sufit.Gdy się zaśmiała spojrzałem na nią i się uśmiechnąłem.
- A Ty? Jak sie czujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:04 am

Wyciągnęłam przed siebie ręce i stęknęłam coś bo się przeciągnęłam, dalej tą głowa w pościeli. Poniosłam nogi, które zgięłam w kolanach i się zaśmiałam.
- Jakaś taka...- Podniosłam się i spojrzałam na niego.
- Lekka i szczęśliwa.- Przechyliłam głowę.
- Zdaje chyba sobie z tego sprawy, że jestem całkowicie wolna i już nikt mi tej wolności chyba nie zabierze.- Przygryzłam wargę i spojrzałam na okno. Moje włosy były wszędzie, bo się naelektryzowały.
- A o twoją rękę będę się martwić puki się nie zagoi.- Zapewniłam go od razu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:09 am

Uwielbiałem jak to robiła, dobrze że nie stałem w tym momencie bo nogi sie pode mną uginały, wyglądała przeuroczo wręcz.
- Dobrze, że jesteś szczęśliwa. Uśmiechnąłem się szeroko. - Już nie pozwolisz sobie zabrać tej wolności, ja też na to nie pozwole Dodałem z uśmiechem.
Gdy stwierdziła że się będzie martwić nie chciałem się kłócić więc rzuciłem tylko
- Maruda i z użyciem magii połaskotałem ją w bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:14 am

Obserwowałam przez chwile znów te same widoki z ona a kiedy chciałam wstać, zaczął mnie łaskotać. 
- Masz szczęście, że jesteś poszkodowany, bo wybiłabym ci ząbki...- Uśmiechnęłam się do niego szalenie ale zaraz po tym zachichotałem rozbawiona i uderzałam raz za razem magię ręką, co nie miało najmniejszego sensu. Przewróciłam się na plecy i przycisnęłam do siebie poduszkę, starając się jakoś bronić przed tym. Chichrałam się cały czas a moje uszy opadły na dół. Moja twarz przybrała rumianego odcieniu a mi zaczynało brakować tlenu z tej zabawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:19 am

Śmiałem się razem z nią bo dobrze się patrzyło gdy się tak śmiała. Dalej leżałem rozwalony na łóżku przyglądając się jak się miota. Gdy już widziałem że ma dość, magia usiadła jej na osie i wydała dźwięk jakby koś z kreskówki pokazał jej język po czym się rozpłynęła.
- Myślisz, że byłoby tak łatwo? Podpuszczałem ją trochę z uśmiechem na twarzy czekając aż się pozbiera i odetchnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:23 am

- Nie obchodzi mnie to, czy było by łatwo...- Wyburczałam, dysząc z przemęczenia bo naprawdę wykończyły mnie te łaskotki. Uniosłam uszy i spojrzałam na niego gniewnie.
- Doigrasz się w końcu...- Zachichotałam i położyłam zmęczoną głowę na jego piszczelu, uderzając go kilka razy i wciąż się śmiejąc.
- Ty nachosie w jeansach.- Przezwałam go dla zabawy i opadłam z sił, uspakajając się i patrząc w sufit zadowolona. Czułam się wyśmienicie, przynajmniej w tym momencie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:29 am

- Myślisz że dałabyś mi rade? dalej ją podpuszczałem dla żartu, nie mogłem się oprzeć pokusie.
- Czekam na to z niecierpliwością... Odpowiedziałem na jej groźbę pełnym powagi tonem po czym się zaśmiałem. - Rybko dodałem jakby z marszu.
Gdy się uspokoiła wstałem popatrzyłem na nią z góry
- Ide po coś do picia, przynieść Ci coś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:34 am

- O, jednak widzę, że przejąłeś się moją wskazówką o wodzie... -Zaśmiałam się przykładając dłoń do ust i się śmiejąc.
- Sok, sok, sok,sok albo woda?- Uniosłam brew i wstała.
- Ty, leżeć! Ja idę, co chcesz?- Zapytałam z cwanym uśmieszkiem, wkładając ręce do kieszeni.
Stałam tak zupełnie wyluzowana, z szopą na głowie. Miałam troszeczkę zaspane już oczka, ale wciąż byłam w świetnej kondycji do konwersacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Undzi   

Powrót do góry Go down
 
Domek Undzi
Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» UFO - 23 04 2015 r.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Podziemia :: Wodospad :: Mieszkania-
Skocz do: