IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Undzi

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:38 am

Mehh wiedziałem że tak będzie.
-Ano jestem grzeczny i pije. Ale ej! Ja mam tylko poparzoną rękę a nie niedowład nóg. Powiedz co chcesz i kładź się z powrotem. Sok czy woda?
Odpowiedziałem mając nadzieje że pozwoli mi iść. Chwyciłem ją za rękę, okręciłem jak w tańcu i delikatnie popchnąłem żeby usiadła na łóżko.
- To co? Sok? Spytałem jeszcze raz uśmiechając sie zawadiacko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:44 am

- Ja ci zaraz zrobię sok...- Szepnęłam mu do ucha, kiedy mną kręcił. Tez umiałam podrywać, co on myślał że jakiś wyjątkowy jest? Ot, a co! Zaparłam się mocno na palcach i kiedy już mnie posłał na łóżko, okręciłam się znów i popchnęłam go na nie. Położyłam stopę na jego udzie, żeby nie wstawał i spojrzałam na niego z góry tryumfalnie.
- Ile razy ci mówiłam, żebyś się mi nie sprzeciwiał, grzyweczko?- Uniosłam brew dumna z siebie.
- To co, sok?- zadałam te samo pytanie i uśmiechnęłam się zawadiacko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:49 am

No pięknie, kobieta mną rządzi, co sie ze mną dzieje.
Gdy tak siedziałem wziąłem głęboki wdech, uspokoiłem się. Chwytając ją za nogę powiedziałem
- A ile razy powiedziałem, że niczego nie obiecuje? Zaśmiałem się i puściłem jej oko.
- To co? Kompromis? Idziemy razem? Powiedziałem szczerząc się i dalej trzymając jej noge na swoim udzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:54 am

Zmroziłam go wzrokiem, mrużąc oczy i zbiłam usta w jedną linię, robiąc trochę dzióba z focha.
- Hmmmm... Nie...- szepnęłam i stanęłam jeszcze pewniej. Uśmiechnęłam się łobuzersko i zmarszczyłam mocno brwi, stojąc tak nad nim. Po chwili przygryzłam wargę bo byłam trochę rozbawiona a trochę zadowolona z tego, ze nad nim góruje. Jasne, był wielkim złym demonem który pewnie rozkwasiłby mnie jak jabłko, gdyby pstryknął palcami.. ale hej, liczy się gest i dobra zabawa. Rozłożyłam uszy i brakowało mi jeszcze ogona ukazującego rozbawienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:58 am

Widziałem jak dobrze się bawi tak mnie męcząc. No cóż, kobieta. Zaśmiałem się do siebie.
-No weeeeeź, może jednakPatrzyłem na nią z zawadiackim uśmieszkiem. Jakiegoś swojego uroku osobistego byłem świadomy i czemu by go nie wykorzystać. Zagryzłem wargę.
-Hmmm? Dalej trzymałem jej noge, żeby nie poszła beze mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 1:02 am

Poczuł jak moja stopa naciska coraz bardziej i bardziej. Lustrowałam go cały czas wzrokiem. Zaczęłam się nad nim nachylać i balansując mu na tum udzie, znalazłam się w końcu praktycznie nad nim.
- Negative - Podsumowałam i przyłożyłam mu palec do tej wargi, która gryzł. Przesunęłam ją w dół powodując że wysunęłam ja zza jego zębów. Nie byłam taka prosta do podrywu, twarda sztuka. Kiedy byłam tak blisko, mógł zobaczyć moje drobne białe piegi pod oczami i ciemnoniebieskie paski rozchodzące się od policzków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 1:07 am

Cały czas miałem nadzieje, że choć troche na nią działam. Gdy była tak blisko warknąłem i spytałem
- A dlaczego niby nie? żeby uśpić je czujność. Wtedy chwyciłem ją w tali i przerzuciłem nad sobą tak że usiadła na łóżko i w tym samym momencie ja stanąłem nad nią, opierając się rękami o łóżko obok niej, była krótko mówiąc w potrzasku. Puściłem jej oko, jeśli myślała że to oparzenie mnie jakoś specjalnie powstrzyma od wygłupów to się myliła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 1:13 am

Krzyknęłam gdy poleciałam, bo specjalnie się jakoś nie spinałam. Z szeroko otwartymi oczami znalazłam się pod nim. Położyłam uszy a moje serce zaczęło walić szybciej, bo nie byłam nigdy z nikim tak blisko. Poruszyłam nosem i zbiłam brwi patrząc jak opiera się na poparzeniu. Uderzyłam go w głowę i wepchnęłam kolana miedzy nas, podnosząc go.
- Twoja ręka, nachosie.- Burknęłam niezadowolona i dostał za to po nosie. Wyglądało to trochę, jakbym robiła z nim jakiegoś dziwnego rodzaju dźwignie, bo utrzymywałam go w powietrzu. Byłam cała czerwona, czułam się nieswojo. Spojrzałam na niego uśmiechając się zakłopotana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 1:17 am

No nie tylko ona potrafi sie wycwanić.
- To co moja panno ? Idziemy razem po to picie? Bo w koncu uchnę zaśmiałem się. Nie chciałem żeby czuła się zakłopotana ale jak kuba bogu, tak bóg kubie. I znikając z jej nóg pojawiłem sie przed nią wyciągając dłoń w jej kierunku żeby pomóc jej wstać.
- I łaskawie przestań mnie bić, agresorze mały zaśmiałem się ciepło do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 1:24 am

Westchnęłam ale nie miałam zamiaru się poddać. Nie tym razem, ma duma była zbyt wielka, tak samo jak chęć zabawy.
-Nie, ja pójdę, ty zostajesz.- Założyłam ręce na klatce piersiowej i poruszyłam brwiami dumnie i uśmiechnęłam się łobuzersko. Chwyciłam go za ta rękę i znowu wywaliłam prosto w poduszki śmiejąc się głośno bo mnie to bawiło. Jego twarz była zakopana gdzieś w miękkiej kołdrze, a tyłek mu odstawiał jak biednym lisom które polują w zimę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 12:51 pm

Nie chciałem się już kłócić ani spierać. Tym razem jej odpuszczę. Zaśmiałem się leżąc w tych poduszkach pokręciłem kuprem po czym odwróciłem się na plecy rozwalając się w poprzek łóżka tak że nogami przebierałem po ziemi.
- Dooobrze mamoooo odpowiedziałem przeciągając jak małe dziecko. No cóż jakoś musiałem się podroczyć. Patrzyłem w sufit troche zawiedziony, ale cóż. Kobiecie trzeba ustąpić no nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 6:45 pm

Uśmiechnęłam się zadowolona z siebie pod nosem. No, w końcu zaczął się ze mną zgadzać! Rozluźniłam się, żeby zaraz spiąć mięśnie i poczłapać do kuchni. Stanęłam w drzwiach i uniosłam brew obserwując go przez ramię.
- Wodę? Kawę? Herbatę? Sok? Alkohol?- Po tym pytaniu położyłam rękę na framudze, delikatnie stukając po niej palcami w oczekiwaniu. Zaczesałam rozgarnięte na wszystkie strony włosy i trochę bardziej się do niego przekręciłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 6:51 pm

Obserwowałem ją Hmm dla tego jej zadowolenia czasem mogę sobie odpuścić pomyślałem.
Patrząc znów na sufit odpowiedziałem
- Zaskocz mnie. Po czym siadłem i zaczesałem włosy palcami a magią splotłem jej włosy w luźny warkocz. Puściłem jaj oczko i znowu klapnąłem na łóżko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 6:56 pm

Obserwowałam przez chwilę go a potem zauważyłam jego magie na moich włosach. Patrzyłam jak każde pasmo włosów lawiruje i układa się w idealny warkocz.
- Zaskoczyć?- Zadałam pytanie jakby sam do siebie i kiwnęłam głową. Uśmiechnęłam się pod nosem i już nic nie mówiąc, wyszłam szukając jakiegoś przepisu w głowie. Po chwili było słychać szuranie w kuchni, potem nawet wyjście na dwór. Po dłuższej chwili wróciłam z ogromną szklanką zimnej, przejrzystej wody. Jednak w smaku, dało się wyczuć alkohol i coś, co sprawiało że po łyku chciało się pić jeszcze więcej i więcej. Usta od tego mrowiły, jakby przechodził przez nie prąd. Usiadłam obok niego i podałam mu to z zawadiackim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 7:10 pm

Gdy wyszła nasłuchiwałem co robi i ogarnąłem troche łóżko które po tym wszystkim wyglądało jakby przeszło tu tornado. Żeby ją zaskoczyć za oknem stworzyłem coś co miało przypominać rozgwieżdżone niebo. Na sklepieniu podziemi poustawiałem "gwiazdy" trochę się bawiłem ustawiając je. A potem spokojnie usiadłem na łóżko. Obserwowałem ją jak przyszła, wziąłem od niej szklanke i spytałem
- Mam się bać? Zaśmiałem się i zrobiłem pierwszy łyk.
- Mmmm Próbowałem kubkami smakowymi rozczytać co jest w środku.
- Co to? Ej serio skąd Ty masz te wszystkie przepisy? Zdziwiłem sie robiąc kolejnego łyka i rozkoszując się tym dziwnym smakiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 7:16 pm

Uśmiechnęłam się do niego słodko a potem spojrzałam mu w oczy. 
- Kobiety mają swoje tajemnice, czyż nie?- Przekrzywiłam głowę i widać było że się cieszyłam z tego, że mu smakuje. Wstałam na łózko i włożyłam rękę w gwiazdozbiory.
- Jej... ale piękne...- Wyszeptałam do siebie i rozłożyłam uszka. 
- Tak jak ty masz swoje, no nie?- Wskazałam na to niebo, szczerząc się.
- Nie marnujesz siły, robiąc takie coś?- Usiadłam z powrotem przed nim i moje oczy znów się na niego zwróciły. Obserwowałam gwiazdy w jego patrzałkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 7:30 pm

Widziałem jej radość, czułem jakby wszystko było tego warte.
- Cieszę się że się podobają. Uśmiechnąłem się widząc jej fascynacje
- Każdy ma jakieś tajemnice. I czemu uważasz ze to marnowanie sił? Widziałem te iskry w jej oczach. Byłem z siebie dumny. Ale też ciekaw byłem czemu uważa to za marnowanie sił więc z przekrzywioną głową czekałem na odpowiedź patrząc w jej duże z radości i podekscytowania oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 7:37 pm

- No wiesz... Zawsze mi powtarzali, że żeby coś stworzyć, trzeba zniszczyć coś innego.- Stwierdziłam spokojnym i zupełnie zrelaksowanym głosem. Czułam się dobrze i nie miałam zamiaru tego maskować. Westchnęłam głęboko i znów przewróciłam wzrok na rozgwieżdżone niebo. Przeszły mnie delikatne dreszcze, bo jeszcze nigdy nie wpatrywałam się z nikim w noc. Co prawda wyświetloną i nie prawdziwą, ale noc. Moje uszy były nisko a ja przymknęłam powieki, mrucząc delikatnie. Rozsiadłam się żeby zaraz potem położyć się na łóżku i zrelaksować się zupełnie. Mój wzrok powędrował z jego nóg, po klatce piersiowej i skończył na twarzy a dokładnie w jego oczach. Trochę mnie do siebie przekonał, chociaż wciąż miałam mu za złe jego rękę, dlatego omijałam to miejsce by nie zwracać na nie uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 7:45 pm

Gdy sie położyła a jej włosy wylądowały gdzieś obok mnie zacząłem bawić się końcówką jej warkocza, widziałem jak mnie obserwuje bo robiłem to samo. A gdy jej wzrok skupił się na moich oczach, mój wzrok skupił się na jej oczach
- Pewne sprawy czy osoby są warte sporej ceny. przerwałem na chwile po to by wzrokiem pokazać jej gwiazdy
- To? To może mnie troszeczkę osłabia, ale się zregeneruje Zaraz po skończeniu tego zdania na tym naszym niebie rozbłysły mocniej dwie gwiazdy po czy powędrowały po niebie jakby spadały aż w końcu zniknęły. Leżałem tam zupełnie rozluźniony, przy kobiecie którą już dość mocno polubiłem, tworząc niebo na suficie i byłem na prawdę zadowolony z tego. Spojrzałem z powrotem na wpatrującą się w "niebo" Undi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 7:52 pm

Ja westchnęłam ciężko słysząc znowu tą gadkę o regeneracji. Pozwoliłam mu się pobawić moimi włosami przez chwilę a potem przekręciłam się na bok, odwracając do niego.
- Bill...- Szepnęłam i znowu spojrzałam w jego oczy.
- Wiesz o tym, że nie musisz się tak poświęcać ani dla mnie, ani dla nikogo innego. Po tym jak się zachowujesz, co robisz i jak podchodzisz do świata... Przekonasz do siebie wszystkich. Jesteś doświadczony, trochę uparty i szarmancki. Każda będzie twoja. Bez gwiazdki z nieba, a przez to, że ty jesteś jak taka gwiazdka.- Uśmiechnęłam się ciepło i odwróciłam wzrok patrząc na kosmos.
- Wiesz, że mogłabym leżeć tak z tobą i patrzeć się w sufit, a było by to tak samo fascynujące, prawda?- Uniosłam brew i nie popatrzyłam się na niego. wyciągnęłam ręce przed siebie i nuciłam coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 8:04 pm

Gdy wypowiedziała szeptem moje imię przeszły mnie dreszcze. W pierwszym momencie mnie zatkało, ale i się uśmiechnąłem. W życiu mimo tego że nie jedna kobieta sie we mnie podkochiwała nie usłyszałem czegoś takiego. Też faktem było że pierwszy raz na prawdę chciałem żeby ktoś mnie polubił i szczerze sie starałem. Popatrzyłem na nią zmieszany i pomyślałem raz kozie śmierć, choć stresuje sie bardziej niż przed nią
- A jeśli ja nie chce każdej ? Jeśli tą jedną chce przekonać do siebie? I jeśli właśnie dla tej chce się poświęcać to coś złego ?
Na to co powiedziała później to już w ogóle zabrakło mi słów. Owszem miałem to swoje podejście jaki to nie jestem najlepszy, ale to co powiedziała było szczere, a przynajmniej tak to odczytałem. Gdyby to nie była ona pewnie dalej ciągnąłbym tekstem typu no pewnie że wiem Ale nie umiałem aż tak przed nią zagrać.
- Tak szczerze? To nie wpadłbym na to. odpowiedziałem dalej patrząc na nią z jakim spokojem to wszystko mówiła i jaka była przy tym szczera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 8:11 pm

Ja przez chwile leżałam w ciszy a jego słowa odbijały mi się echem w głowie. Wiedziałam, że definitywnie ma na mnie ochotę. Byłam w impasie, nie wiedziałam jaki podjąć ruch i co zrobić. Spojrzałam na szklankę która była do połowy wypita a potem przeciągnęłam wzrokiem po nim, znowu koncentrując się na jego twarzy.
- Co Ci mam powiedzieć, Bill... Dawno nie spotkałam kogoś takiego jak ty... a uwierz mi, tu na dole, znam prawie wszystkich.- Uśmiechnęłam się ciepło i dotknęłam palcem jego nosa. Zaczerwieniłam się nieco i mrugnęłam do niego. Nagle usiadłam i przez chwilę jeszcze odleciałam w gwiazdach.
Idę wziąć prysznic.- Podsumowałam nagle i wstałam, czując się jakoś tak lekko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 8:22 pm

Byłem nieźle zakłopotany, z jednej strony nie chciałem jej do siebie zrazić ani robić niczego za szybko, a z drugiej...? Z drugiej strony chciałem ją mieć w objęciach już teraz! w tym momencie! natychmiast! Westchnąłem cicho. uspokój się rozkazałem sam sobie.
Uśmiechnąłem się do niej a gdy wyszła znów zostałem sam se swoimi myślami. Nie miałem bladego pojęcia co robić, ale narazie chciałem żeby sprawy toczyły się samoistnie. Miałem wrażenie że troche mnie lubi, ale nie byłem pewny w jaki sposób.
Nie lubiłem być w takich sytuacjach. Z jednej strony chciałem się stąd ulotnić bo te wszystkie uczucia mnie przytłaczały a z drugiej po prostu nie mogłem i nie chciałem znikać. Rozglądałem sie po pokoju, przebracałem z placów na brzuch przyciskając głowe do poduszek jakby chcąc tym zagłuszyć myśli. Potem duszkiem wypiłem reszte drinka i za pomocą magii, żeby nie schodzić i żeby nie miała o co marudzić, przygotowałem jej jedzenie bo jeszcze nic dziś nie jadła. Tackę z herbatą i talerzem położyłem na parapecie gdzie tak lubiła siedzieć i czekałem aż wróci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 8:31 pm

Słyszał kapanie wody, która była wytryskiwana z dużą siłą z pod prysznica. W pokoju zrobiło się cieplej i okna zaparowały, bo łazienka była zaraz obok a drzwi miały wywietrzniki do sypialni. Nie słyszałam jak się miota, bo strugi wody mi to zagłuszały. Nuciłam sobie coś cicho, nie będąc specjalnie zamyślona. Odprężyłam się zupełnie bo tego potrzebowałam. Wyszłam po 20 minutach, tak mniej więcej. Nastała cisza a potem było słychać tylko szczotkowanie włosów i szur ręcznika. Drzwi się otworzyły a ja w koszuli nocnej poczłapałam do szafy ukradkiem, mając nadzieje że się nie patrzy. Że też akurat zapomniałam jakiś sensownych ubrań. Przeklinałam na siebie w myślach i chwyciłam piżamę, szybko znikając za drzwiami i przebierając się w nią. Wyszłam cała czerwona, bo lubiłam się kąpać pod bardzo ciepłą wodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 8:39 pm

Gdy tylko drzwi się otworzyły kątem oka na nie spojrzałem. Uśmiechnąłem się do siebie widząc ją taką odprężoną, logiczne było że jej strój na mnie podziałał. Oczy mi się zaświeciły i zrobiłem się delikanie rumiany. Natychmiast się uspokoiłem ale ten widok chciałem zachować w pamięci. Gdy weszła już ubrana w to co chciała być ubrana odwróciłem się do niej i uśmiechnąłem jak gdyby nigdy nic.
- Siadaj i jedz wskazałem głową na parapet uśmiechając sie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Undzi   

Powrót do góry Go down
 
Domek Undzi
Powrót do góry 
Strona 7 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» UFO - 23 04 2015 r.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Podziemia :: Wodospad :: Mieszkania-
Skocz do: