IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Undzi

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 8:47 pm

Kiedy spojrzałam w stronę okna, zdenerwowałam się co nie miara.
- I ty z tą łapą przyrządziłeś mi kolacje?- Burknęłam z wyrzutem, patrząc na niego. Chwyciłam talerz i usiadłam przed nim, nabijając mięso na widelec. Otworzyłam mu szczękę, popychając ją dwoma palcami za żuchwę w dół. Włożyłam mu tam ten sztuciec i delikatnie zamknęłam.
- Jesteś uparty jak osioł.- Mruknęłam będąc na niego zła.
- Za kare, musisz zjeść pół.- Założyłam ręce na klatce piersiowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 8:51 pm

Mimo wszystko uwielbiałem patrzeć jak się deneruje.
- Wyglądasz przesłodko jak sie tak złościsz. Uśmiechnąłem sie już po przełknięciu tego kawałka który we mnie wmusiła. Po czym wydałem z siebie odgłosy osła żeby ją rozbawić.
Miałem ściśnięty żołądek w gruncie rzeczy i wcale nie chciałem jeść, ale troche mnie zaskoczyła tym dokarmianiem na siłe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 8:56 pm

Pokręciłam głową a potem wywróciłam oczami.
- Nawarzysz sobie piwa.- Ostrzegłam go grożąc mu palcem. Widziałam, że był już trochę wstawiony, bo zachowywał się luźniej. Alkohol dopiero teraz zaczynał wypływać.
- A co do drinka, którego wypiłeś.- Chwyciłam jego rękę ze sztućcem i wbiłam w kolejna porcje mięsa.
- Nazwałam go... Bomba czasowa.- Zachichotałam i włożyłam mu ten kęs do ust znowu. Wstałam i poszłam otworzyć okno, żeby się wywietrzyło. W pokoju było bardzo ciepło i wilgotno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:01 pm

Uśmiechnąłem się
- To je wypije pokazałem jej język.
Spojrzałem na pustą szklankę
- No nie powiem, nazwa adekwatna do działania. Zaśmiałem się znów.
- Ej ej ej, a Ty gdzie? Spytałem gdy wstała a ja już przełknąłem z ledwością kolejny kawałek, mój żołądek wyraźnie mowił mi "stop". - Wracaj tu ale juz zażądałem z głupkowatym uśmiechem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:06 pm

Słyszałam jak z każdym słowem jego głos rozpływa się coraz bardziej. Ojej, chyba moja bomba czasowa działa. Klasnęłam w dłonie i się zaśmiałam a kiedy mnie zawołał, wzięłam od niego ten talerz, żeby nie rozsypał zawartości po całym łóżku. Usiadłam na parapecie, dumna z mojego odkrywczego drinku.
- Może faktycznie powinnam otworzyć jakąś... pijarnie?- Zachichotałam i spojrzałam na Billa, który już kręcił głowa jak na haju. Zaczęłam jeść obiad, trochę przesolony, ale to zapewnię przez wpływ alkoholu na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:12 pm

Normalnie alkohol nie wpływał na mnie jakoś specjalnie, ale teraz te nerwy, ból ręki i ten jej dziwny drink sprawiły że czułem się nieźle wstawiony. Pięknie mistrzu, kobieta cię upiła pomyślałem do siebie z dezaprobatą.
Położyłem się na boku i patrzyłem na nią cały ucieszony. Gdy byłem w takim stanie czasem nie kontrolowałem swojej mocy. I to był właśnie ten przypadek gdzie jakaś część mojej magi przechwyciła moją myśl i poleciała w jej stronę, obiegła jej szyję dookoła delikatnie ją łaskocząc i pękając jak bańka mydlana przy jej uchu wydała mnie szepcząc jej do ucha - pięknie wyglądasz. Nie zdawałem sobie z tego sprawy więc dalej lekko rozmarzony patrzyłem w jej stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:17 pm

Podskoczyłam i dostałam dreszczy a potem spojrzałam na niego oburzona. Wywróciłam oczami jednak bo widziałam, że mam minę jak śliniący się bobas. Wstałam i poczłapałam na dół odłożyć talerz. Opłukałam go szybko i wróciłam na swój parapet w mgnieniu oka. Wyjrzałam przez okno patrząc się na jakiegoś tajemniczego przechodnia w brązowych włosach a potem zdziwiona zamknęłam okno. Poczłapałam do biurka i chwyciłam laptop, siadając na łóżku. Otworzyłam go tam i uruchomiłam. Pogłaskałam Billa jak psa, bo wydawał się tak bardzo pijany.
- Biedaczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:24 pm

Przez chwile zastanawiałem się co ją tak oburzyło, ale potem odpuściłem. Było mi za dobrze, żebym się tym przejmował na tą chwile. Czułem sie dobrze, swobodnie, jakbym nigdy już nie musiał udawać, jakbym mógł spędzić tu resztę mojego dziwnego życia. Jakby to była moja ostateczna przystań. Gdy mnie pogłaskała spojrzałem na nią wielkimi oczami i zamruczałem mimowolnie przysuwając sie troche do niej. Nie lubiłem być pijany i gdzieś w środku byłem na nią piekielnie wściekły że tak mnie załątwiła.
- Dzięki za załatwienie mnie... powiedziałem z wyraźną irytacją w głosie jakby jej nie starczyło że ona na mnie działa to jeszcze alkohol dodałem już w myślach sam do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:28 pm

- To za tą upartość.. - Szepnęłam do niego i się zaśmiałam bardzo głośno.
- Poza tym grzyweczko, sam chciałeś żebym cię zaskoczyła... - Wymamrotałam patrząc się na niego z góry i uśmiechałam się łobuzersko. Odwróciłam głowę do laptopa, wciąż głaszcząc go jedną ręką. Sprawdzałam wszystkie strony z których byłam odcięta odkąd tu był. Pokazałam mu jego zdjęcie zrobione wczoraj rano gdzie miał tak słodka minę jak spał, że nie wytrzymałam.
- Przepraszam, ale musiałam...- Zachichotałam. Oczywiście było w galerii a nie na internetach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:34 pm

Gdy tak miło się do mnie odzywała i głaskała byłem w niebie. Mruczałem cicho z przymkniętymi oczami, ale gdy pokazała mi zdjęcie... Ups bylo źle. Nie no nie wytrzymam, jeszcze robi mi zdjęcia gdy śpie. Odezwała sie we mnie moja prawdziwa natura. Szybko się podniosłem i juz miałem się wkurzać i drzeć gdy popatrzyłem na nią i jakoś nie mogłem.
- Serio? Zdjęcia? Jak śpie? Powiedziałem dość surowo i poważnie patrząc jej w oczy, ale w moich nadal widać było ciepło i za dużo uczuć. Pokręciłem głową z dezaprobatą i odczułem skutki takiego szybkiego ruszania głową.
-Shit... powiedziałem jakby sam do siebie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:38 pm

Zobaczyłam tylko błysk czerwieni w jego oczach i położyłam uszy. Bałam się go takiego, był o wiele potężniejszy ode mnie. Odsunęłam się na koniec łózka i jakby machinalnie usunęłam te zdjęcie, na miejsce którego wskoczyło moje z młodych lat. Moje serce zaczęło uderzać szybciej ze stresu i widziałam jak jego ciało zaczęło parować. Oh... Chyba jednak upijanie go nie było najlepszym pomysłem, nie przemyślałam tego. Nie odezwałam się już, miałam gule w gardle przez strach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:46 pm

Gdy zobaczyłem jak się mnie wystraszyła spanikowałem i zniknąłem. Nie było mnie dobre 20 min. Po tym czasie pojawiłem się znów w tym samy miejscu patrząc na nią. W miare otrzeźwiłem się troche i uspokoiłem. Tłumaczyłem sobie że nie chciała niczego złego. Gdy już się pojawiłem wyciągnąłem do niej rękę żeby podała mi swoją a w tym samym czasie na ekranie pojawiło się spowrotem moje zdjęcie.
- Nie bój się, ja na prawde nie mam zamiaru Cię skrzywdzić, to że mnie czasem rozdrażnisz nie znaczy że od razu zaczne miotać piorunami, aż taki zły nie jestem. Po dłuższej chwili przerwy dodałem patrząc w jej nogi i dalej trzmając tak głupio wyciągniętą rękę w jej stronę
- Wybacz jak Cię wystraszyłem, alkohol, te wszystkie emocje i jeszcze to zdjęcie... Mimo tego że chce tu zostać na wieki nie jestem przyzwyczajony do takich zachowań Dopiero po chwili zdałem sobie sprawe że powiedziałem ze chce tu zostać na wieki i nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Zabrałem swoją rękę bo nie doczekałem się tego żeby ona podała mi swoją...
Brawo idioto, jak już było dobrze to ją wystraszyłeś i jeszcze rzuciłeś takim tekstem. Nie nadajesz się do interakcji z innymi. Wyzwałem się w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:52 pm

Gdy zniknął bez ostrzeżenia, poczułam jakby mi ktoś pół duszy ze sobą zabrał. Krzątałam się przez dłuższa chwile szukając go po domu, bo myślałam, że się gdzieś zgubił po prostu. Kiedy mnie znalazł, stałam przed domem w samej piżamie i marzłam, bo nocne powietrze było prawie zimowe. Spojrzałam na jego rękę a mokre włosy wiatr próbował mi rozwiewać z wielkim trudem. Nie patrzyłam się mu w oczy, nie wiedziałam co powiedzieć. Po następnej wypowiedzi, opuścił rękę a ja go przytuliłam, obejmując w pasie i zamknęłam oczy. Byłam jakaś tak zagubiona, nie wiedziałam na którym zakręcie jego osobowości się zgubiłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 9:59 pm

Gdy mnie przytuliła objąłem ją i po pierwsze przeszły mnie dreszcze po drugie czułem jak zmarzła.
- Dziewczyno... żeby przed dom wychodzić i marznąć? Z mokrą głową ? Oszalałaś? Powiedziałem biorąc ją za rękę i prowadząc do domu.
- Jeszcze teraz sie rozchoruj... Byłem zły jak osa za jej głupote ale i w jakimś sensie wzruszony że mnie szukała.
Zaprowadziłem ją na górę i gdy wgramoliła się do łóżka opatuliłem ją kołdrą żeby się ogrzała.
Popatrzyłem na nią
- Ide Ci po herbate, a ty sie tu grzej dobrze? zapytałem, a w głosie tliło się zmartwienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:05 pm

Ja zostałam ciągnięta przez niego, chociaż wcale nie chciałam nigdzie stamtąd iść. Wciąż nie patrzyłam się mu w oczy, jak zbity pies. Posłusznie udałam się za nim, po kilku próbach wyrwania a kiedy mnie położył, opadłam z wielka lekkością. Podciągnęłam nogi do siebie, nie wiedząc co ze sobą zrobić, wszystko podpowiadało mi inaczej. Coś we mnie chciało go zatrzymać, coś przegonić a coś przytulić. Nie odezwałam się kiedy mnie zostawił, jakoś nie umiałam nic wykrztusić, zatrzęsłam się tylko i skuliłam na boku zamykając oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:10 pm

Przyszedłem dość szybko z herbatą bo wodę podgrzałem sam. Była zwyczajna bo nie byłem tak dobry w przyrządzaniu napoi jak ona, ale była ze szczerego serca.
- Siadaj i pij powiedziałem podając jej kubek.
Siadłem obok niej i już mnie nie obchodziło czy mnie zagryzie, odepchnie czy przebije włócznią. Objąłem ją przechylając trochę w moją stronę i czekałem aż wypije herbatę. Była taka zimna... I jeszcze te mokre włosy. Zacząłem dmuchać delikatnie ciepłym powietrzem żeby je osuszyć i ją ogrzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:15 pm

Zrobiłam posłusznie to co mi kazał i oparłam się tyłem głowy o jego obojczyk, pijąc herbatę. Po moim ciele przechodziły dreszcze zimna, raz za razem. usta miałam trochę popękane.
- Pachniesz... s..siar..siarką..- Wydusiłam w końcu i patrzyłam się w swoje pomalowane paznokcie. Po chwili ze strachu zaczęłam drapać lakier na jednym z nich i siorbałam herbatę nie chcąc mu podpaść w żaden sposób. Wzięłam głębszy wdech próbując się uspokoić, ale to nic nie dało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:21 pm

Widząc to jak cholernie się boi miałem ochotę przywalić głową w ścianę. Aś załatwił sprawę... krytykowałem siebie w myślach. Odłożyłem jej kubek, posadziłem ja twarzą do siebie i jedną dłonią chwyciłem jej obie żeby nie zdrapywała tego lakieru a drugą podniosłem jej brode żeby się na mnie w końcu spojrzała.
- Nie skrzywdze Cię! Przestań się mnie bać... Owszem wkurzyłem się i owszem przesadziłem z reakcją. Przepraszam za to, ale jeszcze mimo wszystko musze się sporo nauczyć. Szczególnie o kobietachTo ostatnie dodałem troche żartobliwie. Dalej unikała kontaktu wzrokowego więc podniosłem jej brode jeszcze troche wyżej i pocałowałem w czoło ukradkiem sprawdzając temperature.
- Siarką pachnę ogólnie z racji tego że jestem demonem, ale czuć to głownie gdy się wkurzę. dodałem w odpowiedzi na jej stwierdzenie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:28 pm

Jego ciepłe usta dotknęły mojej lodowatej skóry a ja się wciąż trzęsłam. Wylałam przez to trochę herbaty i opuściłam uszy jeszcze bardziej.
- O nie.. ja.. przepraszam..- Jęknęłam i zaraz zaczęłam odciągać poplamione miejsce z dala od czystego materiału, żeby dalej się nie rozlało. westchnęłam ciężko i zwiesiłam ramiona. 
- Taka już jestem, wszystkich wkurzam - Burknęłam przypominając sobie swoje niezbyt miłe dzieciństwo z rodzicami.
- Muszę to wziąć do prania.. - wyszeptałam sięgając do guzików i rozpinając poszewkę kołdry.
- Bierz ile czasu chcesz.. - Odpowiedziałam mu w końcu na jego przeprosiny i uniosłam delikatnie oczy ale teraz zwiesiłam je na wysokości jego barków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:36 pm

Nie wiedziałem że potrafie być taki wrażliwy, ale odciągnąłem ją od tej poplamionej kołdry i przeniosłem na drugą stronę łożka gdzie było czysto. Przykryłem ją swoją kołdrą i trzymając za ramiona popatrzyłem w jej oczy.
- Zaraz sie tym zajmę Powiedziałem wskazując na plame na jej kołdrze.
-Każdy czasem wkurza. Swoim wzrokiem skierowałem jej oczy na moją poparzoną rękę i głupkowato się uśmiechnąłem. - Nikt nie jest idealny. Ja po prostu musze się pewnych zachowań nauczyć i sie do nich przyzwyczaić. Proszę Cię uspokój się. Jestem wściekły na siebie że Cię tak wystraszyłem. Przyciągnąłem ją do siebie i przytuliłem wtapiając nos w jej zimne włosy.
- Ale musisz mi coś obiecać wyszeptałem jej ciepłym głosem do ucha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:40 pm

Dziwnie się czułam kiedy był tak blisko mnie, ale w odpowiedzi na to przymknęłam jedynie oczy. Może za bardzo się go bałam, może przeżywałam za duży szok. Moja ręka wkradła się na jego bok jakby odwzajemniając objęcie. Nie wiedziałam za bardzo jak się zachować, bo nigdy nie byłam tak blisko z nikim.
- Co?- Wyszeptałam jedynie i moje długie rzęsy przeciągnęły po materiale jego koszulki w rezultacie czego, zamknęłam powieki. Słyszałam jego bicie serca, które było o wiele szybsze od mojego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:45 pm

Serce waliło mi jak oszalałe, po pierwsze ze złości na siebie jak i z tego że ona sie tak bardzo denerwowała.
- Że zaufasz że nie chce Cię skrzywdzić i że nigdy więcej ni będziesz mnie szukać w taką pogode w takim stroju. Odsunąłem ją od siebie żeby spojrzeć jej w oczy - Póki tego będziesz choć troche chciała będę zawsze wracał. Zawsze! Podkreśliłem i przytuliłem ją znów w oczekiwaniu na odpowiedź. Byłem przerażony. Co jakiś czas przechodziły mnie dreszcze ze strachu. Ja wielki demon bałem się przez kobiete... Sam nie wiedziałem czy to zwycięstwo czy porażka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 10:52 pm

- Nie mogę Ci tego obiecać, na razie się boje.. Boje się ze względu na to co się dzieje. Pojawiłeś się tak znienacka a ja wpuściłam cię do mojego życia. Kiedy wyszedłeś na te kilka chwil, czułam się jakbyś zabrał ze sobą połowę mnie.- Wyburczałam bardzo drżącym głosem i znów uderzyła mnie fala dreszczy. Nie patrzyłam się w jego oczy, bo nie potrafiłam. Wciągnęłam powietrze nosem i zamknęłam oczy zostając odciągnięta.
- Chcę, żebyś tu był. ale nie wiem co czuje... Dałeś mi tyle ciepła, jak nikt wcześniej... Ale... nie potrafię racjonalnie myśleć.- Ostatnie słowo wypowiedziałam już zupełnie cicho. Czułam się jak zagubiona owca w obecności wilka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 11:03 pm

Patrzyłem na nią z chyba już pytajnikami w oczach. Czyli nie tylko ja byłem skołowany.
- Przynajmniej się postaraj. Na prawde nie mam zamiaru Cię skrzywdzić. dobra powiem co mam powiedzieć może serce mi nie wyskoczy z nerwów. - Zależy mi na Tobie, nie do końca rozumiem to co się we mnie kłębi, ale na prawde chce dla Ciebie dobrze Głaskałem ją po tych czerownych włosach kołysząc ją delikatnie i nucąc spokojną melodie.
- Cicho maleńka, poczekam aż wszystko sobie poukładasz. Razem to poukładamy jeśli będziesz chciała. Było mi źle bo miałem wrażenie że w mojej obecności czuje się bardziej nieswojo niż na początku.
- Mam Cię narazie zostawić? spytałem będąc już gotowym do zniknięcia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Sro Gru 23, 2015 11:09 pm

Kiedy tak do mnie mówił, czułam się coraz gorzej. Każde moje przekonanie, z którym żyłam do tej pory, łamało się pod wpływem jego słów. Nie chciałam żeby odchodził, nie chciałam też żeby zostawał. Jeszcze dwa dni temu byłam normalna. Teraz miałam problem rodem ze Zmierzchu czy jakiego innego romansidła dla nastolatek. Westchnęłam jedynie i podniosłam głowę patrząc ze spuchniętymi od płaczu oczami w jego patrzałki. Uśmiechnęłam się jedynie i odsunęłam od niego, kładąc. Zwinęłam się i moja głowa gubiła się we własnych zeznaniach. Chyciłam się za łepetyne i wpiłam palce w swoje krwiste włosy.
- Nie wiem Bill... nie wiem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Undzi   

Powrót do góry Go down
 
Domek Undzi
Powrót do góry 
Strona 8 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» UFO - 23 04 2015 r.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Podziemia :: Wodospad :: Mieszkania-
Skocz do: