IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Domek Undzi

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 9:18 pm

W pierwszym momencie nieźle sie zdziwiłem gdy mnie objęła.
- Już się bałem że obudził się w Tobie instynkt macierzyński, przez to ze jestem taki mały powiedziałem śmiejąc się.
Gdy powiedziała o pączku, zlustrowałem ją wzrokiem.
- Eh.. Na pączka to ty się nie nadajesz pokazałem jej język i zrobiłem salto to tyłu.
Pstryknąłem palcem i pod cylindrem pokazała sie moja blond czupryna.
- Nie uważasz że w tej formie ona jest wręcz komiczna? Zarzuciłem grzywę na bok ze śmiechem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 9:23 pm

- Instynkt macierzyński? Nie lubię dzieci.- Skrzywiłam się nieco i zaśmiałam zaraz po tym.
- No dobrze, jak nie pączkiem to... Frytka.- sama pokazałam mu język a potem zaczęłam obserwować jego czuprynę. Uniosłam brwi, chichrając się.
- No nie powiem, śmiesznie. Ale uroczo.- Dodałam zaraz pokazując swoje ostre ząbki.
- Skąd cię wzięło akurat na to, że chcesz być blondynem? Możesz się zmienić w co chcesz, prawda?- Uniosłam brew i się uśmiechnęłam zadowolona. Założyłam ręce za głowa i popatrzyłam na niego pewnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 9:35 pm

Zaśmiałem się i zacząłem kręcić swoja laską.
- Frytka? No już lepiej Zaśmiałem się wyobrażając sobie frytkę w czerwonej czuprynie.
Zastanawiałem się czy zmienić z powrotem postać.
- Czemu akurat blondyn ? Nie wiem, tak jakoś wyszło. Nie zastanawiałem sie nad tym jakos specjalnie. A co ? Bruneci lepsi? Zmieniłem kolor włosów pstryknięciem palców
- A może rudzi? Zrobiłem to samo, tym razem na rudy kolor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 9:42 pm

Obserwowałam go uważnie a potem zmieniłam pozycje, przybliżając się do niego ciekawska.
-Bajer..- Zaśmiałam się i uniosłam brwi. Kiedy stał się rudy przechyliłam głowę.
- Ciekawe czemu twoja wola akurat wybrała tego wysokiego blondyna. - Podrapałam się po policzku w zastanowieniu.
- Ale ja cię chyba nigdy nie zrozumiem. Musi być ci strasznie fajnie, zamieniać się w co sobie wymarzysz...- Zmrużyłam oczy wciąż z iskierkami w środku. Uniosłam wysoko uszy i złapałam za jego laskę, żeby przestał nią kręcić, bo dostawałam już oczopląsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 9:51 pm

Sam zacząłem sie zastanawiać czemu właśnie tak siebie stworzyłem.
- Nie wiem czemu tak, jakoś tak wyszło. Już miałem dodać coś głupiego, ale się powstrzymałem, już i tak ma mnie za podrywacza.
- No ułatwia to czasem życie nie powiem, ale ogólnie raczej trzymam się tych dwóch form.
Oddałem jej laske i usiadłem w powietrzu jakbym siedział na krześle.
- A według Ciebie która forma lepsza? A może wgl powinienem wyglądać inaczej ? Obróciłem się do góry nogami i patrzyłem na nią jednym wielkim okiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 9:57 pm

Kiedy zadał mi to pytanie, zmarszczyłam brwi i wyraźnie się zaczęłam zastanawiać.
- Poznałam cię jako urocza grzywkę... Więc chyba będe cie identyfikować z nim. Ale nie zaprzeczam, jako latający naczos, jesteś przesłodki.- Podsumowałam wszystko i się szeroko uśmiechnęłam.
- Inaczej? Nie. Wydaje mi się, że jest dobrze tak, jak jest. A... głos tez potrafisz zmienić?- Przechyliłam głowę patrząc pytająco i rozłożyłam uszka. Byłam bardzo ciekawa tego wszystkiego... Tyle faktów w jeden dzień... Oh! A może ja go zamęczałam tym wszystkim?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 10:08 pm

Na wieść o przesłodkości zmieniłem się na powrót do ludzkiej formy. I z impetem upadłem na kanape.
-Bez słodkości mi tu. Zaśmiałem się, bo ona lekko podskoczyła na tyłku. Wydawała sie nieźle zaskoczona. Równocześnie, powiedziałem to zmieniając głos na sporo niższy.
- A może tak lepiej? powiedziałem jej głosem i uniosłem kilka razy brwi by podkreślić mój dowcip.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 10:18 pm

Przeszły mnie dreszcze kiedy huknął tak niskim głosem a kiedy zaczął mówić po "mojemu" pokręciłam nosem. Uderzyłam go ta laską w głowę lekko i przyłożyłam do obydwóch jego brwi palce jednej ręki, zatrzymując je. Uśmiechnęłam się sama dość złośliwie i spojrzałam na niego.
- To moja barwa, nie zabieraj mi jej.- Zmroziłam go po tym zimnym spojrzeniem i zbiłam usta w jedną linie dodając powagi sytuacji. Przeciągnęłam mu ręką po twarzy w dół, jakby chcąc ją spłaszczyć i położyłam swoją dłoń z powrotem na kolano. Wyszczerzyłam się, a jak!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 10:28 pm

Wiedziałem że to na nią zadziała, byłem dumny z siebie.
- Oj tam, marudzisz Powiedziałem już swoim głosem. Pot tym jak obmacała mi całą twarz nie wytrzymałem i zacząłem ją łaskota. Będzie mnie tu kobita po twarzy smyrać.
Zacząłem się głośno śmiać widząc jak nieudolnie sie broni.
- Dalej masz taki wielki uśmiech ? Spytałem ciepłym i rozweselonym głosem, gdy przestałem już ją łaskotać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 10:34 pm

Kiedy zaczął mnie łaskotać chciałam mu przywalić, ale koniec końców się zaśmiałam. Złapałam go za ta jego piękną i nieskazitelną facjatkę bo się przewróciłam i wpadł by na mnie. Pokazałam mu język i kolanami przyprowadziłam go do siadu. Sama leżałam obserwując go z dołu a jego włosy zaczęły się skręcać.
- No.. Jeszcze mi nie mów, że robią ci się loki z niczego...- Byłam już totalnie rozluźniona ale zmusiłam się do podciągnięcia. Sama przesunęłam zadek i wstałam.
- Chcesz się czegoś napić? - Mrugnęłam do niego, patrząc na niego zza ramienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 10:53 pm

Nie zauważyłem faktu loków na mojej czuprynie.No supi nie dość że ma mnei za barana to jeszcze będę tak wyglądać pomyślałem i dodałem tym razem na głos
- Meh no tak już jest że czerwienieje i parze jak jestem zły, a czasem kręcą mi się włosy... Nie powiedziałem dlaczego.
Obserwowałem ją jak wstaje i ciekaw byłem co robi. Gdy spytała o picie zauważyłem że dość mocno zaschło mi w gardle.
- Z chęcią się czegoś napije. Uśmiechnąłem się na jej mrugnięcie. Miałem wrażenie, że dobrze wie jak na mnie działa i to wykorzystuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 10:58 pm

Obserwowałam go jeszcze przez chwile a potem poczłapałam do lodówki. Położyłam uszy w miedzy czasie dość zrelaksowana i zaczęłam się rozglądać, bo nie miałam pojęcia co tam is kryje - najzwyczajniej zapomniałam. Sok, sok, sok, sok, sok.... Ym.. Sok. Mając więc taki duży wybór, zdecydowałam się na sok, decyzja była trudna, o tak. Wyciągnęłam opakowanie sprawnie z lodówki i sięgnęłam po dwie szklanki.
- Sam sok?- Wygięłam się w łuk patrząc na niego do góry nogami. Miałam mocne mięśnie brzucha, wiec bez problemu się tak utrzymywałam. Uśmiechnęłam się szeroko.
- Czy demony nie piją alkoholu? -Zapytałam unosząc brew. W gruncie rzeczy ja opuściłam, bo w końcu widziałam go na opak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:03 pm

Obserwowałem każdy jej ruch. Zastanawiałem się nad czym tak kontempluje przy tej lodówce bo z tego co pamiętałem był tam tylko sok.
Podszedłem do okna i gdy zadała pytanie odwróciłem się i zaśmiałem widząc jej pozę.
- My nie pijemy alkoholu? Wybuchłem śmiechem i puściłem jej oko. Stwierdziłem ze to wystarczająca odpowiedź. Odwróciłem się spowrotem do okna
- Hmm to powiesz mi coś jeszcze o sobie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:11 pm

Uśmiechnęłam się pod nosem na jego odpowiedz a potem zmieszałam drinki. Chwyciłam je oba do łapek i podeszłam do niego, stając obok tez spoglądając przez okno. Podałam mu jego szklankę i zaczęłam powoli sączyć alkohol z sokiem, obserwując widoki z których składały się wodospady, kilka świecących skał i dróżka. W sumie nic takiego, tam na górze mieli lepiej. Przynajmniej mieli niebo, do którego ja nie trafię. Westchnęłam cicho i spojrzałam na niego, uśmiechając się delikatnie.
- Mam prawie 21 lat..- Zaczęłam i oparłam się o framugę okna, pozwalając by włosy spłynęły po moich ramionach.
- Odkąd tylko potrafiłam otworzyć japę, awanturowałam się o wszystko... Więc rodzice szybko mieli mnie dość. Zaczęłam się buntować i szukać ucieczki. Trafiłam do Asgora, tutejszego króla. Przygarnął mnie i nauczył jednego - nie siła jest najważniejsza. Hart ducha, to o nim zawsze mi mówił. I patrz gdzie teraz jestem... Prawie nie zabiłam człowieka, który uratował nas od wiecznego siedzenia w podziemiach.- Przymknęłam oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:23 pm

Zmartwiło mnie to westchnięcie... Popatrzyłem na nią kątem oka. Ciekawe co jej siedzi w tej główce.
Gdy podała mi szklankę od razu się napiłem. I słuchając jej patrzyłem przez okno. Na początku jej opowieści się zaśmiałem. Wyobraziłem ją sobie wieku kilku lat z niesfornymi włosami awanturującą się ze starszymi i trzymającą tą jaj włócznie w wersji mini. Piękny widok.
- Miał racje w tym, ze sila nie jest najważniejsza. Mimo swojej mocy, szwędam się bez konkretnego celu po świecie i co mi to daje? Siłą zdziałałem więcej złego niż dobrego. Ale co tak na prawde sie liczy tego nie wiem... Popatrzyłem na nią, widziałem że niejedno w swoim życiu przeszła, choć wiek wcale nie musiał na to wskazywać. Gdy przymnkęła oczy miałem ochotę ją przytulić, ale się powstrzymałem. Mimo swojej siły i widocznego wytrenowania wydawała mi się w środku krucha jak porcelana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:31 pm

Słuchałam go kiedy do mnie mówił a moje płetewkowe ucho zadrżało. Napiłam się ponowie i spojrzałam na niego trochę zaszklonymi oczami. Cieszyłam się, że nie narusza mojej strefy prywatnej kiedy jestem słaba, to było dla mnie ważne.
- Prawie pozbawiłam nas przyszłości... Siedzenie tutaj, to była najgorsza rzecz jaką przeżyłam... Tropienie 6 dusz też.. Wcale nie byłam lepsza od ciebie, zabijając tych niewinnych.- Wyszeptałam i spojrzałam na niego. Spróbowałam się uśmiechnąć, ale średnio mi to wyszło. Po co się mazgaiłam przed obcym facetem? Nie miałam pojęcia. Pewnie trochę przez alkohol, a odrobinkę przez to że nie miałam się komu wygadać. Papyrus był niepoważny, Sansa ciągle nie było.. Alphys miała Metatona. A ja byłam sama. Objęłam się ramionami i zamknęłam oczy, kładąc głowę na drewnianej framudze. Stukałam paznokciem delikatnie w szklankę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:42 pm

Nie mogłem na to patrzeć... Je oczy.. Ten smutek... Za bardzo mnie to bolało. Bardzo powoli, żeby mnie nie zaatakowała, podsunąłem rękę pod jej brodę i podniosłem ją by spojrzała mi w oczy.
- Mała myślałaś, ze robisz dobrze. Nie wszystko jest czarne albo białe, w tym świecie nie ma tylko zła i dobra. Nie możesz się obwiniać. Przeszłość zostaje przeszłością. Pamiętaj o tym. Ręce mi drżały. Z jednej strony ją rozumiałem, tego się nie zapomina choćby nie wiadomo ile dobrego się zrobiło. Ale nie chciałem by źle o sobie myślała. Stałem tak dłuższą chwile patrząc w jej oczy, chciałem dostrzec w nich coś co dało by mi szanse. Powoli odwróciłem się w stronę okna i zrobiłem kolejnego łyka patrząc gdzieś w przestrzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:48 pm

Mój oddech zadrżał kiedy mnie dotknął. Gorący materiał jego rękawiczek połaskotał mnie w zimną skórę. Stałam tak przez chwilę, ale nie wiedziałam co mam powiedzieć. Uroniłam tylko jedną łzę a kiedy puścił moją głowę otrzepałam się i pociągnęłam nosem.
- Pewnie masz racje, znasz się na tym lepiej.- Znów próbowałam się uśmiechnąć ale średnio mi to wyszło. Napiłam się dość sporo alkoholu i spojrzałam przez okno a potem na niego kątem oka.
- Ile masz lat?- Zapytałam wprost. Nie wiedziałam czy padło już to pytanie, czy nie. Tyle wiadomości w jeden dzień, że mogło mi coś umknąć. Naciągnęłam się i otworzyłam okno a świeże powietrze uderzyło nas po twarzy. Usiadłam z jednej strony parapetu i oparłam się o ścianę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Pon Gru 21, 2015 11:57 pm

Przykro mi było że tak to przeżywa. Nic jednak nie mogłem na to poradzić.
- Ta, niestety znam się na tym lepiej Odpowiedziałem dość oschle. Trochę potraktowałem to jak przytyk w moją stronę. Wziąłem kolejny łyk i opróżniłem szklankę. Odwróciłem się i siadłem na fotel wcześniej kładąc szklankę na stole.
Troche mniej ale dalej oschle odpowiedziałem pytaniem na pytanie.
- A ile lat ma ten chory świat? Popatrzyłem na nią jakbym oczekiwał odpowiedz i rozłożyłem się na fotelu. Włosy na powrót się wyprostowały i opadły na twarz. Przymknąłem oczy jakby w oczekiwaniu na coś
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 12:04 am

Zauważyłam od razu jego urażenie i sama zaczesałam jedynie włosy w odpowiedzi. Nie wiedziałam za bardzo, co mam powiedzieć. Zraniłam go nieświadomie, nie miałam ku temu żadnych intencji. Uniosłam brwi i wypiłam duszkiem cały napój. Świat mi już trochę wirował a ja odważnie postanowiłam, że pewnie go zamęczyłam, wiec muszę mu dać jakieś miejsce do snu. Skoro je to pewnie i śpi. Podeszłam do szafy, wyszarpałam kołdrę która pachniała cynamonem i rzuciłam na niego. Potem chwyciłam go za nadgarstek.
- Chodź, już tak się nie irytuj.- Wyszeptałam patrząc mu w oczy i pociągnęłam go za sobą do góry, do sypialni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 12:12 am

No teraz to miałem na pewno ciekawą mine. Nie wiedziałem co się dzieje, kołdra, "chodź". Była dość stanowcza więc się jakoś specjalnie nie opierałem. Podążałem grzecznie za nią, zdążyłem sie już uspokoić, dlatego też nie oparzyła się moim nadgarstkiem.
- Gdzie ty mnie prowadzisz hmm? Spytałem zmieszany
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 12:19 am

Wciągnęłam go po schodach i po chwili wylądował na łóżku a nim się wywalił, zdążyłam zabrać mu tą szklankę, żeby sobie krzywdy nie zrobił. Postawiłam ja na szafce nocnej i usiadłam tutaj na parapecie. Ten pokój był już w ciemnych barwach. Gdzieniegdzie odbijały niebieskie jasne elementy. Zapaliłam bardzo słabą lampkę obok niego i sama rozłożyłam się na parapecie.
- Nie wiem, czy zamierzasz spać w tym fartuszku, czy pożyczyć ci jakaś moja koszule nocną...- Zaproponowałam i słychać było ze próbuje się nie śmiać. Wyglądam przez okno z udawaną ciekawością, chociaż widoki cały czas były takie same. Nic się tu nie zmieniało. Ani wschodów, ani zachodów, ani burz, ani deszczu. Cały czas tak samo, monotonnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 12:26 am

To jak sie zachowywała było dla mnie całkiem inne i niespodziewane. Akurat po niej spodziewałem się tego najmniej. Że niby mam zostać? Spać tu? Hmmm.
Jej pytanie wybudziło mnie z zamyślenia.
- Jakoś sobie poradze, bo niespecjalnie chciałbym wylądować w Twojej koszuli nocnej, nie uważasz że mogłoby to być straszne? Zaśmiałem się głośno. Siadłem na łóżku i wpatrywałem sie w nią.
- Moge mieć pytanie? Ale prosze odpowiedz szczerze. Przekrzywiłem głowe i spojrzałem jej w oczy gdy się odwróciła.
- Chcesz żebym został, czy robisz to z grzeczności bo nie pale się do wyjścia? W oczekiwaniu starałem się nie pokazać jak duże ma to dla mnie znaczenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Morderczy kucharz
avatar

Liczba postów : 148
Join date : 19/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 12:33 am

Zaśmiałam się kiedy usłyszałam jego pytanie i przywołałam włócznie. Trochę mi się obraz chwiał ale ja tylko uśmiechałam się zawadiacko i wbiłam broń obok niego, nachylając się nad nim i praktycznie dotykając czołem jej czoła.
- Jakbym nie chciała żebyś został, dawno bym cię wywaliła.- Poklepałam go po głowie wolną ręką i przeskoczyłam go. Znalazłam się przy szafie, otwierając ją i zastanawiając się jaka piżamę wziąć, żeby nie była zbyt... odsłonięta. Chwyciłam jakąś z ciasteczkiem i zostawiłam kurtkę na krześle, razem z przebraniem. Podeszłam jeszcze raz do okna, oparłam się łokciami o parapet i spojrzałam na wodospad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bill Cipher

avatar

Liczba postów : 120
Join date : 20/12/2015
Age : 23

PisanieTemat: Re: Domek Undzi   Wto Gru 22, 2015 12:41 am

Zrobiło mi się miło po jej słowach. Bo przecież w sumie mogła mnie wywalić, albo w ogóle tu nie zabierać. Gdy mnie poklepała po głowie patrzyłem na nią oczami szczeniaka. Nie umiałem jej do końca rozgryźć, miała tyle różnych cech i emocji, czasem sprzecznych w sobie.
- Skoro tak powiedziałem cicho z uśmiechem gdy patrzyła na wodospad, po czym pstryknąłem palcami i już byłem przebrany w dresy do spania. Zaśmiałem się pod nosem, bo każdy kto widzi mnie w tym stroju nie dowierza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Domek Undzi   

Powrót do góry Go down
 
Domek Undzi
Powrót do góry 
Strona 3 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Podziemia :: Wodospad :: Mieszkania-
Skocz do: