IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Flowey

Go down 
AutorWiadomość
Flowey

avatar

Liczba postów : 1
Join date : 29/12/2015

PisanieTemat: Flowey   Pon Sty 04, 2016 11:37 pm

Imię i Nazwisko: Flowey
Wiek: Jako postać bez duszy, Flowey wieku nie ma, ponieważ de facto jest kwiatkiem, ale mentalnie jest dzieckiem.
Grupa: Inne
Rasa: Kwiat
Ranga: -
Płeć: Mężczyzna
Stosunek do innej rasy: Yh...
Orientacja: aseksualny

Wygląd: Jest żółtym kwiatem, prawdopodobnie astrem, który zazwyczaj się uśmiecha, ale bardzo szybko i łatwo potrafi zmienić mimikę. Potrafi również naśladować czyjąś mimikę (np. Toriel lub Asgora w niektórych sytuacjach). Kolejną jego zdolnością jest to, że umie naśladować głosy, jednak jego własny jest dość wysoki. Jego kwiat zdobi również zielona łodyga. Od kiedy wyszli na powierzchnie stale siedzi w doniczce, ponieważ Alphys go tam wsadziła.

Charakter: Flowey generalnie ma wrogie i okrutne usposobienie, regularnie ochrzania wszystkich za ignorowanie jego porady "kill-or-be-killed" i ogólnie mówi o swoich pragnieniach np. by zniszczyć świat. Jest przebiegłym planistą i subtelny, jeśli wymagają tego okoliczności nawet z łatwością manipuluje. Posiada również niepokojące poczucie humoru.

Historia: SPOILER ALERT
Alphys, w ramach swoich doświadczeń, wstrzyknęła determinację w pierwszy złoty kwiat, który zakwitnął w ogrodzie od wieków. Wtedy kwiat ożył; z kwiatem jako naczynie do istoty, Asriel odrodził się jako Flowey, choć nie miał duszy.
Nie mogąc czuć miłości czy radości, Flowey odebrał sobie życie. Jednakże, poprzez determinacje, którą Alphys wstrzyknęła w kwiat, Flowey uzyskał moc zapisywania i stwierdził, że wróci do miejsca, gdzie był pierwszy raz powołany do życia. Korzystając z tego uprawnienia, Flowey na początku działał dla dobra, ale ostatecznie się tym znudził i zaczął zabijać potwory. Po zobaczeniu i zrobieniu wszystkiego co mógł, stał się apatyczny.

Tutaj dłuższa wersja:

Obudziłem się w ogrodzie. Byłem przerażony. Nie czułem moich rąk czy moich nóg... Moje całe ciało zmieniło się w kwiatek!
"Mamo! Tato! Niech mi ktoś pomoże!" - zawołałem. Ale nikt nie przyszedł. Ostatecznie znalazł mnie król płacząc w ogrodzie. Podniósł mnie ze łzami w oczach, mówiąc...
"Już, już... Wszystko będzie w porządku.". Był taki... emocjonalny. Ale... Z jakiegoś powodu... Nie czułem czegokolwiek. Niedługo po tym zdałem sobie sprawę, że nie czuję NICZEGO do KOGOKOLWIEK. Moje współczucie zniknęło! I uwierz mi, to nie tak, że nie próbowałem. Traciłem tygodnie z tym głupim królem, na próżno wierząc, że cokolwiek poczuje. Ale to się zrobiło za duże dla mnie. Uciekłem z domu. Wreszcie dotarłem do ruin. W nich znalazłem JĄ. Myślałem, że ze wszystkich ludzi, ONA może sprawić, że znowu wszystko będę czuć.
...
Zawiodła. Ha, ha...
Zdałem sobie sprawę, że ci dwaj byli bezużyteczni. Zrobiłem się przygnębiony. Chciałem po prostu kogoś pokochać. Chciałem po prostu się o kogoś troszczyć. Zdecydowałem, że nie warto więcej żyć. Nie w świecie bez miłości. Pomyślałem, że mogę się wymazać z egzystencji. I wiesz co? Udało mi się. Ale jak zostawiłem ten śmiertelny zamęt... Zacząłem czuć lęk. Jeśli nie masz duszy, co się stanie jeśli...? Coś podstawowego zaczęło mnie palić od środka.
"Nie." - pomyślałem. - "Nie chce umierać!"
...
Wtedy się obudziłem. Jakby to wszystko było tylko złym snem. Znowu byłem w ogrodzie. Znowu w moim "save point".
Zainteresowany, zacząłem eksperymentować. Znowu i znowu, doprowadziłem się do skraju śmierci. W dowolnym punkcie, mógłbym dać kontynuować światu beze mnie. Ale tak długo jak byłem zdeterminowany by żyć... Mogłem wrócić. Byłem tym zachwycony. Na początku używałem swojej mocy dla dobra. Byłem "przyjacielem" dla wszystkich. Rozwiązałem bezbłędnie ich wszystkie problemy. Ich koleżeństwo było zabawne... Przez chwilę. Czas się powtarzał, a ludzie udowodnili, że są możliwi do przewidzenia. "Co człowiek by powiedział jeśli dałbym im to?" "Co by zrobili gdybym powiedział im to?". Kiedy znasz odpowiedź, to koniec. To wszystko czym są.
To wszystko się zaczęło, ponieważ byłem ciekawy. Ciekawy co się stanie jeśli ich zabiję.
"Nie podoba mi się to" - powiedziałem sobie. - "Robię to tylko dlatego, ponieważ MUSZĘ wiedzieć co się stanie."
Ha... ha... ha... Co za wymówka! Ja, ze wszystkich ludzi, muszę wiedzieć jak wyzwalające jest zachowywanie się w ten sposób. Ostatecznie jesteśmy lepsi niż ci psychole, którzy stoją i PATRZĄ jak to wszystko się dzieje... Ci żałośni ludzie, którzy chcą to zobaczyć, ponieważ są zbyt słabi by zrobić to samemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Napstablook
Oh no...
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 13/12/2015

PisanieTemat: Re: Flowey   Wto Sty 05, 2016 3:11 pm

Akceptacja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Flowey
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Postaci :: Karty Postaci-
Skocz do: